Niedziela dla włosów (3): Peeling cukrowy dla skóry głowy

• niedziela, 30 listopada 2014 11 komentarzy:
Witajcie! Dzisiaj kolejny wpis z serii "Niedziela dla włosów". Mam nadzieję, że poprzednie wpisy Wam się podobały. Jeśli tak, to zapraszam na kolejny ;)

Swoją niedzielę zaczęłam od nałożenia na skalp i włosy oliwy z oliwek. Po 2 godzinach na włosy nałożyłam dodatkowo maskę Kallos Keratin na pół godziny. Po tym czasie zmyłam wszystko delikatnym szamponem Babydream. Moja niedziela miała się już zakończyć, ale przypomniałam sobie o peelingu skalpu :) Jeszcze nigdy go nie wykonywałam. Owszem słyszałam wiele na ten temat, ale uważałam, że od dokładnego oczyszczenia skalpu jest szampon z SLS/SLES... i nadal tak uważam :) Postanowiłam jednak sprawdzić metodę oczyszczania skóry głowy, o której jest dość głośno na blogach włosowych. 


http://zaslepionawlosomaniactwem.blogspot.com/2013/09/peeling-skory-gowy-dlaczego-jest-tak.html

Z czego możemy wykonać peeling na skalp?
Potrzebujemy mocniejszego szamponu z SLS/SLES, ale jednocześnie z krótkim składem, ponieważ chcemy dokładnie oczyścić skórę głowy. Niestety większość szamponów na rynku oprócz silnych detergentów zawiera jeszcze dodatkowe substancje, które nadbudowują się na włosach (silikony, oleje). Jeśli nie wiecie, jaki szampon wybrać to polecam:

1. Szampony "Barwa"
To chyba najtańsze i najlepiej oczyszczające szampony, a w dodatku wszędzie dostępne. Kosztują w granicach 3-4 zł. 





2. Szampony "Herbal Care Farmona"
Bardzo dobre i głęboko oczyszczające szampony z dobrym, krótkim składem. Kosztują 7-10 zł.



3. Szampon wzmacniający "Radical"
Dobrze oczyszczający szampon. Ma krótki skład. Jest o wiele lepszy od reszty szamponów Radical. Kosztuje 7-10 zł. Można zawsze znaleźć go w Rossmannie.

Użyłam go do dzisiejszego peelingu

4. Szampon "Bambi Pollena-Savona"
Czyli znany wszystkim szampon z kaczuszką! Chyba każdy go zna i używał w dzieciństwie. Kosztuje około 3 zł.



5. Szampon pokrzywowy "Eva Nature Style Pollena-Eva"
Również znany wszystkim szampon, który nie dość, że doskonale oczyszcza skórę głowy, jest tani i wydajny. Jednak osoby z wrażliwym skalpem powinny uważać, bo może wysuszyć i podrażnić. Kosztuje 7-8 zł za litr.



Do peelingu cukrowego potrzebujemy oprócz szamponu cukier, który należy wymieszać z szamponem w proporcji 1:2, czyli 1 łyżka szamponu na 2 łyżki cukru. Peeling powinno się przygotować tuż przed "zabiegiem", a nie wcześniej, ponieważ cukier szybko się rozpuszcza. Po zmoczeniu włosów i skalpu wodą, można wmasować przygotowany peeling w skórę głowy. Potem dokładnie spłukujemy. Jeśli zrobimy to niedokładnie, włosy będą przyklapnięte i posklejane, a tego chyba nie chcemy :) 

Co daje nam taki peeling?
Przede wszystkim dokładnie oczyszczoną skórę głowy. Dzięki niemu usuwamy bakterie oraz martwy naskórek, które mogą utrudniać przedostanie się dobroczynnych składników z masek, odżywek czy olei. Dodatkowo poprawia krążenie, co może przyczynić się do szybszego porostu włosów :)

Jak często go wykonywać?
Myślę, że warto wykonywać go przynajmniej raz na 2 tygodnie, a wskazane jest nawet częściej :) Pamiętajcie jednak, by nie przesadzić. Nie powinnyśmy robić go częściej niż 2 razy w tygodniu, ponieważ możemy podrażnić skalp.

Byłabym zapomniała: efekt po dzisiejszych zabiegach na włosach :) Mam nadzieję, że się podoba :)





Kolory wyszły mocno jaskrawe, w rzeczywistości moje włosy są ciemniejsze ;)


tyśka

Jakich produktów używam do pielęgnacji moich włosów?

• środa, 26 listopada 2014 13 komentarzy:
Dzisiaj przychodzę do Was z postem na temat kosmetyków, których aktualnie używam do moich włosów. 

1. Szampon dla niemowląt z rumiankiem i panthenolem, Babydream
Tego szamponu używam dopiero od niedawna. Bardzo długo zwlekałam z kupieniem go. Wiele włosomaniaczek go poleca, ale ja bałam się, że na moich cienkich i wymagających włosach nie sprawdzi się. Obawiałam się, ze moje włosy będą się puszyć, plątać, brzydko układać. Powiem Wam, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczył! Ma świetny skład i nie podrażnia, jak niektóre szampony. Zawiera delikatne substancje myjące, ekstrakt z rumianku i kiełków pszenicy, panthenol oraz kwas mlekowy. Ma piękny rumiankowy zapach. Poza tym jest dość tani i łatwo dostępny. Babydream kupiłam w Rossmannie za ok. 5 zł. Szampon doskonale oczyszcza włosy i przedłuża ich świeżość. Myłam włosy, co 2 dni, a teraz, gdy stosuję Babydream potrafią wytrzymać nawet 3 dni :) 



 Wygląd szamponu

Skład produktu


2. Szampon wzmacniający do włosów osłabionych i wypadających, Radical Farmona
Kupiłam go wtedy, co Babydream i na razie użyłam tylko raz. Mam zamiar stosować go do dokładnego oczyszczenia skóry głowy i włosów z nadbudowanych substancji, co 2 tygodnie. Ma dobry i krótki skład, dlatego się na niego zdecydowałam :) Szampon po pierwszym użyciu nie wypadł źle, jednak wolę Babydream. Po użyciu Radicala włosy był troszkę poplątane i delikatnie spuszone na końcach. Nie spodobało mi się to, ale serum na końcówki załatwiło sprawę. Na szczęście! Myślę jednak, że jako oczyszczający szampon, raz na 2 tygodnie, dobrze się sprawdzi. 

 Wygląd szamponu


Opis i skład szamponu

3. Odżywka Intensywna Odbudowa do włosów suchych, zniszczonych i koloryzowanych, Ziaja
Lubię tę odżywkę, ale tylko w wersji ze spłukaniem. Można stosować ją również bez spłukania, ale w moim przypadku obciąża włosy, nawet przy nałożeniu małej ilości. Ślicznie pachnie i faktycznie sprawia, że moje puszące się końce są milusie oraz gładkie. Producent wspomina również, że odżywka ma niskie pH  oraz domyka łuski włosa i za to wielki plus :)


 Wygląd odżywki


Skład produktu


4. Intensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania, Biovax
Uważam, że ta maska nie działa na moich włosach. Nie zauważyłam mniejszego wypadania, choć nie mam z tym większego problemu. Miałam jednak nadzieję, że skoro producent obiecuje, że wypadanie się zmniejszy to tak będzie. Niestety ten Biovax sprawia tylko, że moje włosy są milutkie i gładkie. Efekt jest taki sam jak w przypadku Odżywki z Ziaji, która jest tańsza. Myślę, że gdy go skończę, więcej go nie kupię. Może inną wersję, ale na pewno nie tą.

Moje opakowanie się niestety trochę zniszczyło

Opakowanie maski


Skład Biovaxu


5. Jedwab w płynie, Serum na łamliwe końcówki, Green Pharmacy
No jedwab to to nie jest, ponieważ nie ma go w składzie. Jest to zatem mieszanina całkiem dobrych olejków, która wygładza moje włosy. Pięknie się po nim błyszczą. Nakładam je na umyte włosy, jedną kropelkę. Czasami również przed ważnym wyjściem, gdy chcę, aby pięknie się błyszczały i ładnie wyglądały :) Doskonale spełnia swoje zadanie.


Wygląd i opakowanie serum


Skład serum


6. Maska keratynowa z proteinami mleka, Kallos Keratin
Maskę tę zakupiłam parę dni temu, ponieważ słyszałam o niej dużo dobrych opinii. Postanowiłam przyjrzeć się składowi, a także poczytać o niej na innych blogach. W końcu nie wytrzymałam i udałam się do Hebe, by ją kupić :) Kosztowała ok. 11 zł za litr, czyli naprawdę mało. Dla porównania maski Biovax mają pojemność 250 ml, a kosztują 12-18 zł. Ale wracając do Kallosa: dobrze spisuje się na moich włosach, nie obciąża ich, za to świetnie nawilża i sprawia, że bardzo ładnie się układają. Więcej nie mogę na razie powiedzieć, ponieważ mam ją zbyt krótko. Jednak pokładam w niej bardzo duże nadzieje :) 


 Opakowanie maski




Skład maski

 dodatkowo:


7. Oleje - olej rycynowy, rzepakowy i oliwa z oliwek (nie dodałam zdjęć, ponieważ buteleczki są bardzo tłuste i wyglądają przez to nieestetycznie). Stosuję je zamiennie przed każdym myciem, czyli co 2-3 dni, a czasami mieszam je wszystkie i olejuję taką mieszanką. Lubię je. Włoski są po nich takie "lejące" i gładziutkie. Najlepsze jest to, że nie obciążają włosów, ale trzeba dokładnie umyć skalp. 


8. Siemię lniane - piję je raz w tygodniu (wiem, że rzadko) i czasami stosuję również płukankę. A jak ją wykonuję? Ostudzone siemię wylewam na umyte włosy, wyciskam nadmiar i owijam je w ręcznik. Chodzę tak godzinkę, a następnie spłukuję włosy wodą :) Można też nie spłukiwać siemienia, ale moja koleżanka uzyskała w taki sposób posklejane i sztywne włosy. Ja też zauważyłam, że są ładniejsze, gdy spłukuję siemię.



Siemię trzymam w słoiku po Nutelli


Jak się podobał wpis? O czym chcielibyście kolejny? Piszcie! :)



tyśka

Niedziela dla włosów (2): Kallos Keratin

• niedziela, 23 listopada 2014 12 komentarzy:
Przychodzę do Was z krótkim postem o dzisiejszej niedzieli dla włosów. Nie miałam zbyt dużo czasu dla nich, ale postanowiłam, że dam im się jednak trochę zrelaksować. W końcu też im się coś od życia należy :) W związku z tym, że 3 dni temu zakupiłam nową maskę w Hebe, chciałam ją wypróbować. Nowa maska wygląda tak:

Litrowa maska Kallos Keratin

i nazywa się Kallos Keratin. Zapewne wiele z Was już o niej dobrego słyszało, ja również. Postanowiłam, że ją kupię i wypróbuję właśnie dzisiaj :) Najpierw zmoczyłam włosy ciepłą wodą, a następnie nałożyłam maskę równomiernie na całe włosy, od nasady aż po same końce. Założyłam foliowy czepek i na to ręcznik. Po 3 godzinach zmyłam maskę i umyłam włosy szamponem Babydream. Na końcówki nałożyłam odżywkę z Ziaji (o której pisałam tutaj) i nie spłukiwałam jej. Pozostawiłam włosy do całkowitego wyschnięcia, a potem zabezpieczyłam końcówki serum z Green Pharmacy (link do recenzji tego serum). 

Końcowy efekt jest taki:

Musicie wybaczyć mi jakość tego zdjęcia, ale mój aparat nie chciał ze mną współpracować :(

Ogólnie jestem zadowolona z działania maski na moich włosach. Widać, że proteiny zawarte w niej, mi służą. Dzięki masce uzyskałam miłe w dotyku włosy, które ładnie się rozczesują i nie plączą. Na szczęście włosy nie są obciążone. Nie są idealnie proste, bo schły związane gumką. Zobaczymy, jak Kallos Keratin będzie się dalej spisywać, oby dobrze ;) A Wam jak podoba się efekt? Używacie tej maski i jakie odczucia?

tyśka

Recenzja: Serum na zniszczone końcówki Green Pharmacy

• wtorek, 18 listopada 2014 18 komentarzy:
Dzisiaj przychodzę do Was z krótkim postem na temat mojej opinii o poniżej przestawionym produkcie :) Poprosiła mnie o niego pewna dziewczyna, więc zapraszam do czytania.

Miesiąc temu zakupiłam w Rossmannie 

"Jedwab w płynie" serum na zniszczone końcówki z Green Pharmacy



Dziwi mnie to, że produkt ten nazwano jedwabiem, ponieważ nie zawiera on ani kropelki jedwabiu. Jednak kupując to serum wiedziałam, że to tylko mieszanina olejków. Dlaczego je wybrałam? Przeczytałam mnóstwo dobrych opinii na jego temat, a w dodatku potrzebowałam jakiegoś taniego serum na moje puszące się końcówki. Zapłaciłam 9,50 zł, czyli niezbyt dużo. Przeczytałam wszystko, co producent napisał na opakowaniu, czyli skład i opis produktu.

 Skład produktu

Od razu widać, że skład jest naprawdę przyzwoity. Pełno w nim olejków. Znajduje się też kilka łatwozmywalnych silikonów, chroniących nasze włosy.

 Opis produktu w języku polskim i angielskim


Dane producenta

Moja opinia o serum
Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Według mnie ma same zalety. Serum sprawia, że moje końcówki są ujarzmione i nie puszą się. Wolniej się rozdwajają i niszczą. Po nałożeniu produktu są mięciutkie i aż chce się je ciągle dotykać. Naprawdę :) Poza tym zapach "jedwabiu" jest obłędny! Taki aloesowy. Osobiście bardzo lubię takie zapachy, więc mi odpowiada, jak najbardziej. Dodatkowym plusem jest to, że produkt jest bardzo wydajny. Używam go od miesiąca, zaraz po umyciu na mokre włosy i rano, gdy są już suche, aby je nabłyszczyć i sprawić, by ładniej się układały. Z buteleczki ubyła mi minimalna ilość. Buteleczka jest solidnie wykonana, nic nie kapie, nie sączy się. Dozownik również działa sprawnie i odmierza odpowiednią ilość, która wystarczy na nasze włosy. Ja zawsze stosuję jedną kropelkę, ale jeśli macie dłuższe włosy śmiało możecie dwie :) Serum nie obciąża, nie oblepia włosów, jedynie je dociąża, co jest ogromnie ważne przy włosach takich, jak moje i kręconych. Uważam, że produkt ten na długo będzie gościł na mojej łazienkowej półce, nie dlatego, że tak wolno mi go ubywa, ale dlatego, że jest doskonały dla moich włosów.


Kochane! Kupiłam dzisiaj w Rossmannie delikatny szampon dla dzieci Babydream i oczyszczający z prostym składem Radical :) Mam nadzieję, że się sprawdzą na moich włosach. Chcę zrezygnować z szamponów z silikonami, które powodują u mnie szybsze przetłuszczanie się. Mam zamiar stosować głównie Babydream, a raz na 1,5-2 tygodnie oczyścić włosy szamponem z SLS - Radicalem :) Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nieługo postaram się o nich napisać coś więcej. To by było tyle na dzisiaj :) Mówiłam, że post nie będzie długi. 

tyśka

Recenzja: Odżywka Ziaja Intensywna Odbudowa oraz Niedziela dla włosów (1)

• niedziela, 16 listopada 2014 25 komentarzy:
Od jakiegoś czasu używam odżywki Intensywna Odbudowa do włosów zniszczonych z Ziaji. Zazwyczaj 1-2 razy w tygodniu. Można ją stosować bez spłukiwania oraz z. Ja wybieram tą drugą opcję, ze względu na to, że moje włosy są bardzo cienkie i łatwo je obciążyć. Jednak myślę, że produkt ten jest świetny :) Bardzo ładnie pachnie, jest dość tani i wydajny. Poza tym wygładza ładnie moje włosy, sprawia, że są mięciutkie i fajnie się układają. Dodatkowym plusem jest to, że ma niskie pH. Kosztuje około 5 zł, a jej pojemność to 200 ml.

Odżywka Intensywna Odbudowa dla włosów zniszczonych, Ziaja

Ogólnie mogę polecić tę odżywkę osobom, które mają cienkie, słabe, puszące się włosy. Nie martwcie się, jeśli na początku efekt będzie znikomy, z czasem spełni swoje zadanie. Oczywiście może być też tak, że nie na wszystkich włosach odżywka się sprawdzi. To normalne, każdy ma inne włosy. Ja jednak jestem na TAK i zastanawiam się nawet, czy nie zakupić maski z tej serii. Podobno również jest świetna. A wygląda tak:

ecosmetics.blogspot.com


Niedziela dla włosów
To tyle na temat tych dwóch produktów Ziaji. Teraz napiszę Wam, co pojawiło się na moich włosów w ramach "Niedzieli dla włosów". Najpierw nałożyłam oliwę z oliwek na moje włosy na 2 godziny. Stwierdziłam, że to za mało. Postanowiłam, że skoro tak bardzo lubię moją odżywkę z Ziaji nałożę, ją również w niedzielę, ale w nieco zmodyfikowanej wersji. Jestem zbyt ciekawa i lubię eksperymentować, więc do małej plastikowej filiżanki (mojej małej siostry) wlałam/wrzuciłam 1,5 łyżki odżywki z Ziaji, a następnie dodałam niecałą łyżkę mąki ziemniaczanej (płaską) i kropelkę serum na łamliwe końcówki z Green Pharmacy (również polecam,  jeśli chcecie mogę je zrecenzować).



Jedwab w płynie, serum na łamliwe końcówki, Green Pharmacy



 Otrzymana mieszanka wygląda jak papka

Całość dokładnie wymieszałam, aby nie było grudek. Bardzo często do masek dodawałam mąkę ziemniaczaną i powiem Wam, że maska z takim dodatkiem dawała lepsze efekty, niż ta bez niej. Ale do rzeczy: tak wymieszaną masę, nałożyłam przed myciem na naolejowane włosy (najwięcej na puszące się końcówki) na pół godziny, ale myślę, że czas może być dłuższy :) Następnie dokładnie zmyłam szamponem. Co uzyskałam? Gładsze i milsze w dotyku włosy, niż przy użyciu samej odżywki. I najważniejsze: dociążone włosy na końcach, coś o co ciągle walczę! Wreszcie!



 Wygładzone włosy i dociążone końcówki




Lśniące i miłe w dotyku włosy


 A czy Wy kiedykolwiek próbowałyście wymieszać odżywkę z mąką ziemniaczaną i jakimkolwiek olejkiem lub serum? Jakie miałyście efekty?

tyśka

Natura na wypadanie włosów

• wtorek, 11 listopada 2014 15 komentarzy:
Post miał był ukazać się dopiero pod koniec tygodnia, jednak znalazłam czas i umieszczam go teraz. Miłego czytania :)

Włosy wypadają każdemu, to normalny proces. Dziennie może wypaść nam do 100 włosów. Usuwane są słabe lub stare, ale nie martwcie się. Przecież w ciągu dnia rodzi się mnóstwo małych nowych włosków. Martwić trzeba się zacząć dopiero, gdy codziennie czesząc włosy widzimy ich pełno na szczotce i podłodze. Wtedy należy szybko zareagować. 




Jakie są przyczyny nadmiernego wypadania włosów? 
- nieprawidłowa dieta,
- wiek,
- niewłaściwa pielęgnacja lub jej brak,
- geny,
- choroby m.in.: tarczycy,
- anemia.

 Co może pomóc nam w walce z wypadaniem włosów?
- apteczne szampony, odżywki i maski,
- suplementy diety i witaminy,
- drogeryjne kosmetyki do włosów,
- naturalne produkty i zioła.

Dzisiaj jednak zajmę się głównie tym ostatnim punktem. Jeśli tylko będziecie chcieli wiedzieć więcej o poprzednich punktach, to napiszcie śmiało o tym w komentarzu :)

Co naturalnego stosować na wypadanie włosów?
- Pokrzywa - oczyszcza i odtruwa organizm z toksyn. Na wypadanie można stosować płukanki z pokrzywy lub pić z niej napary. Przy regularnym stosowaniu naprawdę widać efekty,


- Siemię lniane - stosowane przy problemach gastrycznych, ale również świetnie sprawdzi się jako płukanka do włosów. Polecam również jego picie. Zawiera wiele mikro- oraz makroelementów i kwasy omega 3, których potrzebuje każdy organizm,
- Drożdże - zawierają: magnez, żelazo, fosfor, witaminy z grupy B, selen, miedź oraz biotynę. Można pić drożdże piekarskie lub po prostu kupić drożdże piwowarskie firmy Lewitan, które polecam :) Pomagają dodatkowo zmniejszyć przetłuszczanie się włosów,
- Migdały - zawierają dużo makroelementów, a przy tym są bardzo smaczne. Jeśli wypadają Ci włosy, możesz je śmiało jeść,
- Ryby - zbudowane głównie z białka, jak nasze włosy. Są zdrowe, pyszne oraz zawierają kwasy omega 3. Jedz je, jak najczęściej,
- Morele, mango i grejpfruty - zawierają wiele witamin, a szczególnie witaminę A, której niedobór powoduje wysuszenie włosów, skóry głowy oraz wypadanie,
- Awokado - możesz je śmiało jeść, ponieważ zawarta w nich witamina E to dobra odżywka dla włosów. Zawiera rownież wielonienasycone kwasy tłuszczowe, prostujace strukturę włosa. Drugą opcją jest maseczka z dojrzałego, zmiksowanego awokado, łyżki oleju z pestek winogron i łyżki miodu naturalnego trzymana 20 minut. Następnie należy ją zmyć dokładnie szampanem,
- Jagody - źródło selenu, cynku, manganu, miedzi, a także witamin: A, B, C i PP,
- Skrzyp - jest składnikiem wielu suplementów, zawiera potas, krzem i flawonoidy,
- Jajka - zawierają witaminę A oraz mnóstwo minerałów takich jak: fosfor, siarka, magnez, potas, sód, mangan, cynk, miedź, krzem, chlor, jod, fluor, żelazo. Przed myciem smaruj skórę głowy żółtkami, owiń ręcznikiem, a po godzinie zmyj je dokładnie!
- Czosnek -  zawiera lotne związki siarkowe i bakteriobójcze, błonnik, cukry, organiczne związki siarki. Stymulują porost włosów i ratują nas, gdy zaczynają wypadać. Rozgnieciony czosnek raz w tygodniu, przed myciem, wcieraj się w skórę głowy i trzymaj na niej ok. 20 minut. Następnie spłucz i umyj włosy szamponem,
- Olejowanie - nic nie pomaga włosom tak jak olejowanie! W tym wypadku najlepiej sprawdzi się oliwa z oliwek. Dokładnie o olejowaniu pisałam tutaj.

Mam nadzieję, że trochę Wam pomogłam. Powodzenia w walce z wypadaniem włosów.

tyśka

Czym jest olejowanie włosów?

• niedziela, 9 listopada 2014 15 komentarzy:
Zapewne wiele z Was już słyszało lub wie, czym ono jest. Jednak myślę, że duży odsetek nie wie o czym mówię. Ja też kiedyś trafiłam przez przypadek na blog pewnej włosomaniaczki i spotkałam się z olejowaniem włosów. Nie miałam pojęcia, co to jest i do czego potrzebne, więc zaczęłam czytać dużo na ten temat :) A Wy wiecie, czym jest olejowanie włosów? 

A więc według mojego rozumowania:

Olejowanie włosów to zabieg, który wykonujemy na naszych włosach przy użyciu oleju, aby były piękne, lśniące, gładkie, ale również odżywione i odpowiednio nawilżone.


Jak je wykonujemy?

Jest wiele sposobów olejowania włosów m.in.: 
- olejowanie „na sucho”: wcieramy olej w nasze suche włosy, 
- olejowanie „na mokro”: na zwilżone wodą lub całkowicie mokre włosy nakładamy olej,
 - olejowanie w misce: do dużej miski wlewamy wodę do połowy (lub więcej), dodajemy kilka kropel olejku lub wielu olejów, możemy wymieszać, by powstał tzw. rosół. Następnie mokre (zwilżone wcześniej włosy) moczymy w misce przez 2-3 minuty. Odsączamy włosy z nadmiaru wody i owijamy ręcznikiem w turban.


Jak długo chodzić z naolejowanymi włosami?

Najlepiej jak najdłużej, by dobroczynne substancje zawarte w olejach wniknęły we włókna włosów. Myślę, że najkrótszy dopuszczalny czas to 15 minut, a najdłuższy to cała noc (kilka godzin). 


Olejować włosy przed czy po myciu?

Zdecydowanie jestem zwolenniczką olejowania włosów przed myciem. A dlaczego? Uważam, że robienie tego po myciu jest ryzykowane, jeśli nasze włosy łatwo ulegają obciążeniu. Zdarza się to nawet włosom, które ciężko obciążyć. Przyczyną jest zbyt ciężki olej lub zbyt duża jego ilość.


Jaki olej wybrać?

Olej powinien być dostosowany do porowatości naszych włosów. O niej pisałam tutaj. Poniżej napiszę Wam , jakie oleje najlepiej wnikają w różne rodzaje włosów. Pamiętajcie jednak, że zdarzają się wyjątki i oleje dla włosów niskoporowatych mogą sprawdzić się również dla włosów wysokoporowatych i odwrotnie :) 




Włosy niskoporowate:
 - olej kokosowy,

- olej palmowy,

- olej babassu,

- olej lniany,

- olej rycynowy,

- olej słonecznikowy,


a także masła:

- masło shea,

- masło mango,

- masło kakaowe.


Włosy średnioporowate:
 w kierunku niskoporowatych:

- olej rycynowy,

- olej słonecznikowy,

- olej lniany,

- olej jojoba,

- olej z kiełków pszenicy,

- z pestek dyni.


     normalne:

- olej z pestek śliwki,

- olej abisyński,

- olej macadamia,

- olej jojoba,

- oliwa z oliwek,


- olej rzepakowy, 

- olej ryżowy,

- olej sezamowy,

- olej ze słodkich migdałów,

- olej rycynowy.


 w kierunku wysokoporowatych:

- olej z pestek brzoskwini,

- olej z pestek śliwki,

- olej z pestek moreli,

- olej ze słodkich migdałów,

- olej macadamia,

- olej rycynowy.


Włosy wysokoporowate:
- olej z pestek śliwki,

- olej z pestek winogron,

- olej z pestek moreli,

- olej z pestek wiśni,

- olej lniany,

- olej ze słodkich migdałów,

- olej z orzechów archaidowych,

- olej z nasion ogórecznika lekarskiego,

- olej słonecznikowy,

- olej z wiesiołka,

- olej z pestek dyni,

- olej rycynowy.


Czy polecam olejowanie włosów?

W 100% TAK! Oleje bardzo pomogły mi w pielęgnacji moich włosów. Wzmocniły je i sprawiły, że nie są tak matowe jak były, błyszczą się :) W końcu moje włosy są zdrowsze, bardziej odżywione, mocne i po prostu piękne.

Kochani, następny wpis powinien ukazać się dopiero pod koniec tygodnia, możliwe, że w piątek lub sobotę. Postaram się to zrobić jak najszybciej.


 tyśka

Czym jest porowatość włosów i jak ją określić?

• środa, 5 listopada 2014 4 komentarze:
Każdy włos składa się z łusek. Mogą być one domknięte, otwarte lub domknięto-otwarte. Porowatość włosów to zatem ułożenie łusek włosa. 

Włosy niskoporowate
O włosach niskoporowatych mówimy wtedy, gdy łuski włosa ściśle do siebie przylegają, zatem są domknięte. Takie włosy są najczęstszej zdrowe, piękne oraz błyszczące. Zazwyczaj są bardzo proste, więc nie jeden fryzjer ma problem, by wykonać upięcia na tych włosach, ponieważ są trudne do ułożenia. Nie wymagają skomplikowanej pielęgnacji. Nieraz wystarczy im zwykła odżywka i szampon. Wiem o tym, ponieważ jedna z moich koleżanek nie stosuje skomplikowanej pielęgnacji, a ma grube, gęste, zdrowe,lśniące włosy, które są niskoporowate :) Ale wracając to tematu, włosy te nie absorbują szybko wody, długo schną i szybko tracą objętość. 

domknięte łuski włosa


 Włosy średnioporowate
Włosy o porowatości średniej to włosy, których łuski są częściowo domknięte, a częściowo otwarte. Wyróżniamy tu 3 rodzaje:
- włosy średnioporowate w kierunku niskoporowatych: łuski włosa są praktycznie domknięte. To włosy, które prawdopodobnie były niskoporowate, ale przez nieodpowiednią pielęgnację zostały osłabione.
- włosy normalne: włosy podatne na zabiegi fryzjerskie oraz układanie. 
- włosy średnioporowate w kierunku wysokoporowatych: łuski są dość otwarte, ale nie aż tak jak w przypadku wysokoporowatych. To najprawdopodobniej włosy, które miały porowatość normalną, ale również przez złą pielęgnację, prostowanie itd. Zostały osłabione. Potrzebują one naprawdę dobrej pielęgnacji, by wróciły do swojego normalnego stanu.



ułożenie łusek u włosów normalnych


 Włosy wysokoporowate
Włosy wysokoporowate to takie, których łuski włosa są mocno otwarte. To najczęściej włosy zniszczone, słabe, farbowane oraz kręcone. Szybko się rozdwajają i puszą. 

otwarte łuski włosa 

Jak określić porowatość włosów?
    Aby dokładnie stwierdzić, jaką mamy porowatość włosów można wykonać badania w laboratorium. Pozwolą one dobrać idealną pielęgnację dla naszych włosów. Jeśli nie chcemy tego robić, można wykonać 2 testy w domu:
1) Bierzemy jeden włos (nie wyrywamy) naciągamy go i przejeżdżamy palcem od końcówki w górę. Jeśli wyczuwamy liczne nierówności to jesteśmy posiadaczami włosów wysokoporowatych. Gdy nie odczuwamy żadnych nierówności to szczęśliwi z nas posiadacze włosów niskoporowatych :)  
2) Do miseczki z wodą wrzucamy kilka umytych, ale wysuszonych włosów. Próbujemy zanurzyć, je głęboko w miseczce. Jeśli w czasie krótszym niż 2 minuty opadną na dno, to posiadamy włosy wysokoporowate, które szybko chłoną wodę. W przypadku, gdy po czasie 2-3 minut dopiero opadną na dno - mamy włosy średnioporowate, a gdy opadną po czasie dłuższym niż 3 minuty - włosy niskoporowate.



A tu jeszcze tabelka dla Was :)


Włosy niskoporowate
Włosy średnioporowate (normalne)
Włosy wysokoporowate
Jak długo schną twoje włosy?
Długo
Średnio 
(2-3 godziny)
Krótko 
(1-2 godziny)
Czy łatwo je zmoczyć?
Nie
Tak i nie
Tak
Czy szybko tracą objętość?
Tak
Nie
Nie
Czy są mięciutkie
 i gładkie?
Tak
Zazwyczaj tak
Nie
Czy są poddatne na stylizację?
Nie
Tak
Tak

Czy tolerują olej kokosowy?
Tak
Różnie
Nie
Czy twoje włosy
 puszą się?
Nie
Rzadko
Tak
Czy końcówki włosów szybko się niszą
 i rozdwajają?
Nie
Nie
Tak
Czy farbujesz, prostujesz, suszysz itd. włosy?
Nie
  Czasami
Tak
Czy po przesuwaniu palcem po włosie od końcówki czujesz nierówności?
Nie
       Tak, ale nierówności są słabo wyczuwalne
Tak


  Mam nadzieję, że trochę przybliżyłam Wam ten temat :) 
Powodzenia w określeniu, jakie macie włosy. 
Buziaczki :*
tyśka
SZABLON BY: PANNA VEJJS.