Niedziela dla włosów (55): Biovax Caviar - debiut

• niedziela, 27 grudnia 2015

Witajcie kochane! Jak tam po świętach? Najedzone czy przejedzone? :D Przykro mi, że nie miałam czasu, żeby tutaj wpaść przed świętami, a w święta to same wiecie ;) W końcu jednak dorwałam się do komputera i postanowiłam napisać dla Was o "niedzielnej" pielęgnacji, którą przeprowadziłam właściwie wczoraj. Nie kombinowałam, więc nie będzie szału, ale wypróbowałam w końcu nową maseczkę od Biovaxa Glamour - Caviar. Muszę przyznać, że pięknie pachnie i całkiem dobrze działa na włoski.



Jak mówiłam nie kombinowałam za bardzo z włosami i pielęgnacją, więc obyło się bez olejowania. Zaczęłam od zmoczenia włosów i nałożenia maski Kallos Aloe na długość metodą wmasowywania. Pozostawiłam ją na około 5 minut, a następnie umyłam włosy szamponem Bioxsine na wypadanie, który faktycznie działa :) Postaram się za około miesiąc napisać Wam o nim osobny post z recenzją :) Po myciu odcisnęłam nadmiar wody z włosów i zaaplikowałam dość sporą ilość Biovaxa Caviar. Po użyciu wersji Pearl zauważyłam, że im więcej tym lepiej, więc żeby uniknąć rozczarowania nałożyłam więcej niż zwykle nakładałam ulubionego Orchida. I powiem Wam, że dobrze zrobiłam, tak mi się przynajmniej wydaje ;) Według mnie wyszło nieźle, włoski nie kaprysiły. Jak zawsze po tym szamponie są ładnie odbite u nasady. Nie czesałam ich na mokro i podczas schnięcia miałam pięknie "beach waves". Po rozczesaniu niestety zniknęły. Za to miękkość, gładkość i blask pozostały. Włosy ładnie się układają. W czasie schnięcia, gdy były jeszcze mokre, podcięłam 1 cm włosów z przodu. Te wokół twarzy zawsze mam nieco krótsze i szybciej się niszczą, więc postanowiłam nie czekać na wizytę u fryzjera, którą planuję w styczniu, mimo że reszta jest w dobrym stanie ;)




Co myślicie? Jak tam dzisiaj u Was i waszych włosów?
Pozdrawiam,
Patrycja

41 komentarzy

  1. Ja też zaniedługo wybieram się do fryzjera. : Ja na szczęście najedzona i wypoczęta:D Biovaxów Glamour jeszcze nie testowałam :)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo polecam Orchid; Pearl i Caviar na razie są w fazie testów :)

      Usuń
  2. Nie znam tych produktów. Pięknie błyszczą Twoje włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super blask :)
    Ja nie kupuję tych nowych Biovaxów, bo mają trochę za małą pojemność.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam tą maske, u mnie świetnie sprawia się z mama ziemniaczaną. A Twoje włosy wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nakładając Kallosa przed myciem na krótko, nie modyfikuję go, szkoda mi czasu ;)

      Usuń
  5. Włoski masz śliczne a ten blask bije po oczach:) Ja jestem przejedzona ale ze mną tak właśnie już jest:)Ja jutro dodam post bo moje włosy jeszcze schną:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam białą wersję Biovax :) Dzisiaj moje włosy są miękkie i gładkie dzięki płynowi do higieny intymnej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że lubiłam używać Facelle z Rossmanna, był super :)

      Usuń
  7. Miałam ten szampon, u mnie działał średnio. Poświąteczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydają się wyglądać fajnie :) Ja na święta pougniatałam włosy, żeby wydobyć z nich mnóstwo fal i kręciołków - udało się całkiem nieźle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie skręt trzyma się bardzo krótko :( Szybko łapie, ale w ekspresowym tempie się ułatwia

      Usuń
  9. Ja też jestem zadowolona z tej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje włosy są takie długie i błyszczące... jej.. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie też był caviar i u mnie co za dużo to niezdrowo jednak. :) caviar to jak na razie mój faworyt.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne włoski, bardzo lubię zarówno tą maseczkę jak i szampon bioxsine :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie wyglądają, udana niedziela :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz piękne i lśniące włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale śliczne i ten połysk! :D uwielbiam biovaxy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Caviara jeszcze nie miałam, ale w reszcie serii Glamour jestem zakochana ;) ślicznie wyglądają Twoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to kocham Orchid, a Pearl i Caviar intensywnie testuję :)

      Usuń
  17. Jestem ciekawa tego Kallosa Aloe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam na jego recenzję: http://wlosy-of-tyska.blogspot.com/2015/08/recenzja-czy-kallos-aloe-jest-tak-samo.html :)

      Usuń
  18. Caviar to moja ulubiona wersja :) Miałaś może inne i jakie polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  19. wyglądają na mięciutkie :) ja się wybieram do fryzjera końcem lutego ale patrząc na stan moich końcówek chyba jednak wizytę przyspieszę...

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak ładnie błyszczą! Z tych małych Biovaxów mam wersję Orchid (która skradła moje serce haha) oraz Pearl, którą jeszcze testuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Woo Bioxsine bardzo bym chciałaaaaa ToT

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoje włosy wyglądają zdrowo i fajnie się mienią :) Super wpis!
    Co powiesz na wzajemna obserwacje?

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie lśnią! A długość zachwyca :))

    Szamponu bioxsine chyba nigdy wcześniej nie widziałam...

    Dziękuję za komentarz u mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Biovax kawiorowy i diamentowy to moje dwa ulubione rodzaje :) raz udało mi się użyć orchid,kiedy akurat myłam włosy u rodziców i znalazłam ją u mamy na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba więcej poczytam o tej aloesowej masce, bo muszę sobie sprawić jakąś dużą na nowy rok akademicki:D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją. Cieszę się z każdego komentarza i staram się na wszystkie odpowiedzieć :) Jeśli masz jakieś pytania lub chcesz wyrazić swoje zdanie skomentuj lub napisz na mój e-mail. Nie bój się, nie gryzę, a czasami nawet potrafię pomóc ♥

SZABLON BY: PANNA VEJJS.