Mydła do ciała i włosów Babuszki Agafii | Mydło białe, kwiatowe i czarne - porównanie

• środa, 29 czerwca 2016

Te 3 mydełka kusiły mnie od bardzo dawna. Korzystając z okazji, że pojawiły się w Strefie Urody, postanowiłam zamówić je wszystkie za bardzo korzystną cenę. Jak zdążyłyście się zapewne zorientować po tytule, istnieją 3 wersje, a każda odrobinę się od siebie różni - nie tylko zapachem, kolorem czy wyglądem, ale właśnie działaniem. Każde z nich jest inne i bardzo dobrze! Nie lubię produktów, które się różnią z wyglądu, a wszystkie trzeba zużyć w jednym celu i mimo że białe, kwiatowe i czarne stosuję zamiennie, to mam swoich faworytów, jeśli chodzi o włosy, twarz oraz ciało. Wiem, że mydełka te cieszą się dużym zainteresowaniem w internecie, więc nie zanudzam Was i zapraszam na recenzję porównawczą.


Mydełka Babuszki Agafii zamknięte są w plastikowe odkręcane opakowania o pojemności 500 ml. Ich szata graficzna jest bardzo prosta, ale ładna. Każde z mydełek posiada inny kolor opakowania. Po odkręceniu, można zobaczyć cienkie plastikowe wieczko zabezpieczające. Według mnie nie jest ono absolutnie do niczego potrzebne, swoje już dawno wyrzuciłam i nawet na wycieczce w torbie czarne mydło się nie wylało, a nie zakręciłam go mocno. Czyli zbędny dodatek, ale czasem lepiej żeby takie wieczko było, niż nie. Każde z mydełek ma inny zapach. Białe pachnie typowym, dawnym mydłem w kostce, kwiatowe również ma mydlany zapach, ale mocno czuć śliczny zapach kwiatów, natomiast w czarnym czuć las, zioła i brzozę - nic dziwnego, skoro zanurzone są w nim listki tego drzewa. Najdelikatniejszy i najprzyjemniejszy zapach dla mojego nosa posiada mydło czarne i kwiatowe, zaś białe jest bardzo intensywne i lekko chemiczne pod tym względem. W sklepie Strefa Urody kosztują 26 zł i jest to jedna z niższych cen w internecie.


Konsystencja tych mydeł znacznie różni się w każdej z wersji. Najgęstsze jest mydło białe, bardzo zbite, coś jak pasta. Kwiatowe ma bardziej "miękką", plastyczną konsystencję i jest odrobinę rzadsze i gładsze. Z kolei czarne bije poprzedników na głowę, ponieważ jest najrzadsze i żelowe. Nie płynne, nie przelewa się przez ręce, ale przez to, że przypomina gęsty żel, łatwiej wydobywa się je z opakowania oraz rozprowadza po ciele lub włosach.


Wszystkich mydełek używałam do oczyszczania twarzy, ciała i włosów. Sprawdzają się bardzo dobrze w każdym celu, jednak wyrobiłam sobie już opinie, które jest najlepsze do czego. Jak dla mnie do twarzy najlepiej sprawdzało się mydełko czarne oraz kwiatowe. Białe było zbyt mocne i lekko wysuszające, spodziewałam się tego. Do mycia włosów uważam za najlepszą wersję czarną. Dzięki niej włosy mniej się przetłuszczały, były dłużej odbite i pełne objętości, przy czym niesplątane, błyszczące, gładkie. Po kwiatowym było bardzo podobnie, często nie musiałam nakładać nic na włosy po umyciu, bo po samym mydle były piękne, natomiast szybciej traciły objętość. Białe z kolei nie spodobało mi się tutaj w kwestii rozprowadzania, a także również nie przedłużało świeżości, nie odbijało tak włosów, po prostu normalnie je myło - z tego względu najrzadziej po nie sięgałam. Do ciała spisywały mi się super wszystkie trzy mydełka, ale do mycia używam przede wszystkim białego, którego nie polubiłam do włosów i twarzy, bo jest zbyt mocne, co nie oznacza że tylko tak je wykorzystuję. Używam wszystkich mydeł właściwie do wszystkiego, tylko do twarzy unikam białego.


Podsumowując, każde mydełko podbiło moje serduszko, ale jeśli miałabym wskazać faworyta jest nim bezkonkurencyjnie czarne, a następnie kwiatowe. Są to tak uniwersalne i sprawdzające się wersje, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Białe jest najsłabsze z tej rodzinki, ale też je polecam. Naprawdę zachęcam do zapoznania się tymi mydełkami, a w szczególności z czarnym oraz kwiatowym. Są to delikatne mydła o działaniu pielęgnacyjnym, które oprócz tego, że świetnie oczyszczą skórę i włosy, to zadbają o nie i nie przesuszą ich. Włosy po ich zastosowaniu nie są splątane, suche, szorstkie, tylko miłe, gładkie, błyszczące i po prostu ładne bez żadnej odżywki.



CZARNE MYDŁO
Skład: Aqua (woda), Cedrus Deodara Oil (olej cedrowy), Davurica Soybean Oil (olej sojowy), Abies Siberica Oil (olej z jodły syberyjskiej), Hippophae Rhamnoides Altaica Oil (olej z rokitnika ałtajskiego), Juniperus Communis Oil (olej z owoców jałowca), Amaranthus Caudatus Oil (olej z szarłatu zwisłego), Rosa Canina Oil (olej z dzikiej róży), Arcticum Lappa Oil (olej z łopaniu), Linum Usitassimum Oil (olej lniany), Salvia Officinalis Intractum (szałwia lekarska), Chelidonium Majus Intractum (glistnik jaskółcze ziele), Melissa Officinalis Intractum (melisa), Pulmonaria Officinalis Intractum (miodunka plamista), Chamomilla Recutita Intractum (rumianek pospolity), Bidens Tripartita Intractum (uczep trójlistny), Achillea Millefolium Intractum (krwawnik pospolity), Urtica Dioica Intractum (pokrzywa zwyczajna), Sodium Laureth Sulfate (środek myjący), Sorbitol (słodzik), Cocamide DEA (substancja myjąca), Arctostaphylos Uva-Ursi Extract (ekstrakt z mącznicy lekarskiej), Inula Helenium Extract (ekstrakt z omanu wielkiego), Polygala Sibirica Extract (krzyżowica syberyjska), Pinus Silvestris Extract (ekstrakt z cedru), Alnus Glutinosa Cone Extract (olsza czarna), Rhodiola Rosea Extract (różeniec górski), Evernia Prunastri Extract (ekstrakt z mchu dębowego, możliwy alergen), Usnea Barbata Extract (ekstrakt z brodaczki), Picea Siberica Extract (świerk syberyjski), Saponaria Alba Extract (mydlnica, naturalna substancja myjąca), Saponaria Rubra Officinalis Extract (mydlnica), Glycyrrhiza Glabra Extract (ekstrakt z korzenia lukrecji), Altaea Officinalis Extract (ekstrakt z korzenia prawoślazu), Rhaponticum Carthamoides Extract (ekstrakt ze szczodraka krokoszowatego), Ozocerite (wosk ziemny), Tar (barwnik), Inonotus Obliquus (błyskokorek podkorowy), Propylene Glycol Chenopodium Ambrosioides (pyłek kwiatowy), Larix Sibirica Extract (ekstrakt z modrzewiu syberyjskiego), Petrolium Distillates Oil (nafta kosmetyczna), Methylisothiazolinone (konserwant).

Olej cedrowy już na drugim miejscu w składzie zmniejsza przetłuszczanie, hamuje łojotok, to bogate źródło witamin E i F, nadaje połysk i nawilża. Olej z owoców jałowca i łopianu działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, zwalcza łupież. Olej lniany genialnie natłuszcza i zmniejsza porowatość, dociąża sterczące końcówki. Szałwia lekarska, uczep trójlistny, rumianek i glistnik jaskółcze ziele również łagodzą stany zapalne. Miodunka plamista wzmacnia cebulki. Melisa ma działanie odżywczo-tonizujące. Dzięki krzyżowicy syberyjskiej struktura włosa staje się jednolita i gładka. Ekstrakt z cedru, olszy czarnej i świerku syberyjskiego obniża wydzielanie sebum. Pyłek kwiatowy stymuluje wzrost nowych bejbików. Ogromny plus za to, że substancja myjąca znajduje się w połowie składu, a działanie myjące wspomagane jest przez naturalną mydlnicę lekarską. Jedyny konserwant w składzie znajduje się na ostatnim miejscu.


KWIATOWE MYDŁO
Skład:  Aqua (woda), Cedrus Deodara Oil (olej cedrowy), Linum Usitassimum Oil (olej lniany), Arcticum Lappa Oil (olej z łopianu), Davurica Soybean Oil (olej sojowy), Brassica Alba Oil (olej musztardowy), Hippophae Rhamnoides Oil (olej z rokitnika ałtajskiego), Corylus Avellana Oil (olej z orzechów laskowych), Camelina Sativa Oil (olej z lnicznika siewnego), Rosa Canina Oil (olej z dzikiej róży), Pulmonaria Officinalis Intract (miodunka plamista), Calluna Vulgaris Intract (wrzos pospolity), Hypericum Perforatum Intract (dziurawiec zwyczajny), Tilia Cordata Intract (ekstrakt z kwiatu lipy), Origanum Vulgare Intract (ektrakt z oregano), Epilobium Intract (wierzbownica), Chamomilla Recutita Intract (ekstrakt z rumianku pospolitego), Salvia Officinalis Intract (szałwia lekarska), Tusillago Farfara Intract (podbiał pospolity), Centaurea Jacea Intract (chaber łąkowy), Leuzea Carthamoides Intract (szczodrak krokoszowaty), Sodium Laureth Sulfate (substancja myjąca), Sorbitol (słodzik), Cocamide DEA (substancja myjąca), Anemome Sylvestris Extract (ekstrakt z zawilca leśnego), Adonis Sibirica Extract (miłek syberyjski), Malva Sylvestris Extract (ekstrakt z kwiatów malwy), Melilotu Officinalis Extract (nostrzyk lekarski), Aralia Mandshurica Extract (ekstrakt z aralii mandżurskiej), Phellodendron Amurense Extract (korkowiec amurski), Hesperis Sibirica Extract (wieczornik syberyjski), Sorbus Aucuparia Extract (ekstrakt z jarzębiny), Glycyrrhiza Glabra Extract (ekstrakt z korzenia lukrecji), Saponaria Alba Officinalis Extract (mydlnica, naturalna substancja myjąca), Saponaria Rubra Officinalis Extract (mydlnica, naturalna substancja myjąca),   Polygala Sibirica Extract (krzyżowica syberyjska), Beeswax (wosk), Propylene Glycol Chenopodium Amrosioides Extract (pyłek kwiatowy), Mel (miód), Propolis (kit pszczeli), Nectar Floralis (nektar kwiatowy), Methylisothiazolinone (konserwant).

W mydełku znajdziemy znów sporo olejów, w tym między innymi cedrowy, lniany, łopianowy, sojowy, musztardowy, z rokitnika ałtajskiego, orzechów laskowych czy z dzikiej róży, które jako oleje mają za zadanie przede wszystkich wygładzić, nabłyszczyć włosy, a także lepiej domknąć łuski. Znowu pojawia się miodunka plamista wzmacniająco działająca na cebulki, zaś dziurawiec zwyczajny i rumianek działają przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, ten pierwszy to naturalny antybiotyk. Kwiat lipy ma działanie nawilżające, kojące i łagodzące. Chaber łąkowy tonizuje i usuwa zanieczyszczenia. Ekstrakt z kwiatów malwy zapewnia działanie regeneracyjne, ściągające. Dzięki krzyżowicy syberyjskiej struktura włosa staje się jednolita i gładka. Znajdziemy tu pyłek kwiatowy odpowiedzialny za pojawianie się nowych włosków, a także wosk, miód, kit pszczeli i nektar kwiatowy. Na końcu, tak samo jak w czarnym mydełku, widnieje nazwa konserwantu.



BIAŁE MYDŁO
Skład: Aqua (woda), Sodium Laureth Sulfate (subtstancja myjąca), Sorbitol (słodzik), Cocamid DEA (substancja myjąca), Parfum (zapach), Cedrus Deodara Wood Oil (olej z cedru), Linum Usitassmum (len zwyczajny), Amaranthus Caudatus (olej z szarłatu zwisłego), Arcticum Lappa Seed Oil (olej z łopaniu), Cucurbita Pepo (dynia zwyczajna), Chamomilla Recutita Flower/Leaf/Steam Water (woda rumiankowa), Rosa Canina Fruit Oil (olej z dzikiej róży), Viburnum Prunifolium (kalina śliwolistna), Triticum Vulgare (pszenica), Achillea Millefolium Flower Water (krwawnik pospolity), Arnica Montana (arnikagórska), Salvia Officinalis Flower/Leaf/Steam Juice (szałwia), Trifolium Pratense (koniczyna łąkowa), Crataegus Cuneata (głóg japoński), Jasminum Officinale (jaśmin lekarski), Padus Racemosa (czeremcha zwyczajna), Salix Alba (wierzba biała), Taraxacum Officinale (mniszek pospolity), Melilotus Albus (nostrzyk biały), Ballota Nigra (mierznica czarna), Leucojum Aestivum (śnieżyca latnia), Adonic Vernalis (miłek wiosenny), Scutellaria Baicalensis (tarczyca bajkalska), Chamomilla Recutita Flower/Leaf/Steam Water (rumianek), Inula Helenium (oman wielki), Althaea Officinalis (prawoślaz lekarski), Glycyrrhiza Glabra (lukrecja gładka), Saponaria Alba Officinalis Extract (mydlnica, naturalna substancja myjąca), Saponaria Rubra Officinalis Extract (mydlnica, naturalna substancja myjąca), Pinus Silvestris (sosna zwyczajna), Lamium Album Root Extract (ekstrakt z czosnku białego), Goat Milk (kozie mleko), Beeswax (wosk pszczeli), Royal Jelly (mleczko pszczele), Oryza Sativa Starch (puder ryżowy), Avena Sativa Kernel (przeciwutleniacz), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant), Hexyl Cinnamal (zapach), Limonene (zapach).

Tutaj sprawa ma się nieco inaczej. W składzie od razu występują substancje myjące, więc nie dziwię się, że mydełko jest najmniej delikatne. Szybko pojawia się esencja zapachowa, więc pozostałe składniki występują w małej ilości, choć zapachu może być dużo, ponieważ jest on bardzo intensywny. Później znajdziemy za to olej z łopianu, który pomaga walczyć z wypadaniem, wzmacnia włosy i łagodzi stany zapalne, a także inne oleje o podobnym działaniu. Część z nich można było znaleźć wcześniej w kwiatowym oraz czarnym mydle. Krwawnik pospolity i arnika górska mają działanie kojące, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne. Wszystkie znajdujące się tu substancje odpowiadają za neutralizowanie dość mocnych środków myjących. Oprócz ziół, znajdziemy tu kozie mleko, wosk i mleczko pszczele. Puder ryżowy absorbuje sebum, co zmniejsza przetłuszczanie, czego osobiście nie zauważyłam. Na końcu składu znajdują się 2 konserwanty oraz zapachy.

Na koniec jeszcze raz zachęcam Was do wypróbowania tych mydełek, a w szczególności czarnego, który jest moim hitem do ciała, włosów i mycia twarzy. Mydełka w świetnej cenie kupicie TUTAJ. W większości sklepów internetowych są sprzedawane za co najmniej 30 złotych, a w tej drogerii kosztują 26 zł. Mam również dla Was rabat, który widnieje na pasku bocznym. Dzięki niemu uzyskacie 10% na cały asortyment, w tym na te mydła.


Pozdrawiam,
Patrycja

35 komentarzy

  1. Moim ulubieńcem też jest czarne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czarne musi być cudowne. Skuszę się po wypłacie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Nie dość, że mydełko świetne i aż 500ml produktu, to cena 26zł jak na te kosmetyki jest bardzo okazyjna

      Usuń
  3. Jeszcze ich nie miałam, od ponad roku stsouje czarne mydlo z Nacomi, pachnie bosko a i działa cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo coś mnie ominęło. Nie słyszałam o tym mydełku, muszę się mu przyjrzeć. Dzięki za info :)

      Usuń
  4. Czarne jest najlepsze, ale kwiatowe też bardzo fajne. Białego nie miałam, ale mam bardzo wrażliwą i suchą skórę, więc może lepiej odpuszczę i kupię kolejne opakowanie czarnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś miodowe mydełko i było super! Kusi mnie teraz to czarne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miodowe i cedrowe jest z innej serii, ale również postaram się kiedyś o nich napisać. Cedrowe mam, kocham to używać do oczyszczania twarzy, jest tak genialne jak czarne - to idealny, tani, mniejszy zamiennik. Za to miodowego nie miałam jeszcze okazji testować, ale mam zamiar wkrótce to zmienić!

      Usuń
  6. Kiedyś bardzo chciałam je mieć, potem mi na jakiś czas przeszło a teraz znów mam na nie ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mogę się jakoś przekonać do tych rosyjskich produktów.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Rosyjskie kosmetyki są naprawdę bardzo dobrej jakości i tu ręczę swoją i mamy głową (alergiczka), że te mydełka są super!

      Usuń
  8. Czarne kusi mnie od dawna :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie cudowne opakowaniaaa... czarne mydło jest dla mnie nie do zaakceptowania przez zapach, ale ta wersja biała.. muszę ją mieć tym bardziej, że rosyjskie produkty naprawdę lubię :) Wskakuję do obserwacji; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania urzekające, to fakt :) To według mnie czarne na piękny, taki leśny i zarazem orzeźwiający, spokojny, delikatny na nosa zapach. Białe nie przypadło mi do gustu, ale wiem, że są różne opinie na jego temat. Za to kwiatowe też gorąco polecam - cudny zapaszek i działanie ;)

      Usuń
  10. A ja właśnie polubiłam to białe. Dla mojej skóry jest delikatne, ale jednocześnie super myje. Innych nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo się cieszę, że u Ciebie się sprawdziło ;)

      Usuń
  11. Do tej pory czarne mydło stosowałam jedynie do mycia twarzy ;) Natomiast mam wielką ochotę na wypróbowanie tych od Agafii, kusi mnie szczególnie kwiatowe :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajne mydełka, nigdy nie miałam żadnego :) od dłuższego czasu przypatruje sie tym z ecolab bo są dostępne u mnie w carefurze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tych z Ecolab, ale firma jest podobno dobra, więc ja bym wzięła, jeśli nie są bardzo drogie :)

      Usuń
  13. Hej! W cale się nie dziwie, że białe mydło wypadło w Twojej ocenie najgorzej. Białe mydło posiada SLS, który w nadmiarze wysusza :) Białe mydełko jest w wersji estońskiej, zaś pozostałe produkcji rosyjskiej. Uwaga! Wszystkie mydełka można dostać w dwóch wersjach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak słyszałam o tym. Niemniej jednak mam taką wersję i taką też testowałam przez ponad 2 miesiące bardzo intensywnie ;)

      Usuń
  14. Czyli najlepsze czarne? Najbardziej kusilo mnie kwiatowe i białe, ale chyba kupię jednak czarne i kwiatowe, albo od razu 3. Zobaczymy, ale jestem bardzo ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarne to mój faworyt, następnie kwiatowe, a na końcu białe

      Usuń
  15. To czarne mnie kusi już od dawna!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bardzo lubię czarne mydełko :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam żadnego z nich, nie licząc tego że kilka razy użyłam u koleżanki kwiatowego mydła. Za to miałam miodowe i było spoko. Co sądzisz o cedrowym? Miałaś może tą wersję?

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cedrowe i miodowe są z innej serii, dlatego nie ma ich w tym wpisie, ale jeszcze trochę i kupię miodowe. Wtedy pojawi się na pewno post. Cedrowe mam i używam. Jest super, według mnie to idealny zamiennik czarnego mydła. Jest tańsze, mniejsze, działa podobnie, tylko zapach i konsystencja inna. Używam go głównie do twarzy, ponieważ do ciała i włosów mam te 3 :) Świetnie ogranicza wydzielanie sebum, więc i na włosach z pewnością będzie działać cuda :)

      Usuń
  18. Nie stosowałam żadnego z tych produktów..

    OdpowiedzUsuń
  19. Kwiatowe jest moim ulubionym w kwestii włosów i twarzy ;) Miałam jeszcze cedrowe i też je bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba wiem po które mydełko sięgnęłabym sama- po czarne:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chętnie przetestuję czarne na włosach, bo do tej pory nie miałam styczności z żadnym z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię tą firmę, dlatego koniecznie muszę je przetestować :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją. Cieszę się z każdego komentarza i staram się na wszystkie odpowiedzieć :) Jeśli masz jakieś pytania lub chcesz wyrazić swoje zdanie skomentuj lub napisz na mój e-mail. Nie bój się, nie gryzę, a czasami nawet potrafię pomóc ♥

SZABLON BY: PANNA VEJJS.