Skąd taki tytuł posta? Hmm, a no stąd, że jak już Wam pisałam w ostatniej niedzieli dla włosów, muszę skupić się latem na solidnym nawilżeniu, aby uniknąć siana we wrześniu. Wydawać, by się mogło, że skoro obecnie pogoda nie dopisuje, a słońce ostro nie grzeje, to wcale nie muszę się martwić, a właśnie teraz mam nadal ten sam problem z małą tylko różnicą. Moje włosy puszą się od zbyt dużej wilgotności, nie zawsze, ale często. I tak też było wczoraj. Było paskudnie i mimo że początkowo byłam zadowolona, to jednak mam pewne "ale". Zresztą same się przekonajcie!
Niedziela dla włosów (63): Czy da się przesadzić z nawilżeniem?
•
Tyśka
•
sobota, 16 lipca 2016
•
24 komentarze:
Olej kokosowy nierafinowany Nacomi
•
Tyśka
•
sobota, 9 lipca 2016
•
16 komentarzy:
Hej kochane! Już kiedyś, w tamtym roku, recenzowałam dla Was olej kokosowy Nacomi, ale była to wersja rafinowana i nieco mniejsza. Wiele z Was polecało mi wtedy, żebym zakupiła i sprawdziła, jak spisze się ten sam olej, ale nierafinowany. Powiem szczerze, że trochę z tym zwlekałam, ponieważ u mnie oleje starczają na bardzo długo, a nie był to jedyny jaki używałam. Gdy już się skończył, kończyłam inne opakowania, a ten zaczęłam używać w marcu lub kwietniu tego roku. W internecie można spotkać się z opiniami, że rafinacja nie pogarsza genialnego oddziaływania na włosy, inni z kolei mówią, że najlepsze są oleje nierafinowane. Jak je poznać? Przede wszystkim nie tracą swojego zapachu i olej kokosowy na prawdę pachnie kokosem. Jeśli jesteście ciekawe, co i ja sądzę na temat rafinowania w tym przypadku oraz czy widzę jakąś różnicę między tymi olejami, to zapraszam na dalszą część posta.
Niedziela dla włosów (62): Wakacje czas zacząć | Solidne nawilżenie
•
Tyśka
•
piątek, 24 czerwca 2016
•
25 komentarzy:
Dzisiaj właśnie zaczynają się wakacje, już u większości osób zaczęły się w połowie czerwca, ale dzisiaj pożegnalismy się ze szkołą na 2 miesiące - długo wyczekiwany moment nareszcie nadszedł! Właśnie z tej okazji oraz zakończenia roku szkolnego postanowiłam bardziej nawilżyć i zadbać o moje włosy. Po pierwsze chciałam, żeby ładnie się prezentowały w tym dniu, a z drugiej trzeba je przygotować na upały i suche powietrze. Wiadomo, że w lecie włosy ulegają wielu złym czynnikom, a we wrześniu są bardziej osłabione oraz w gorszej kondycji. Jako, że uważam że lepiej zapobiegać, niż leczyć, zdecydowałam się wkroczyć w lato odważnie, ale i bezpiecznie ;) Jesteście ciekawe?
Kosmetyczna wishlista na wiosnę
•
Tyśka
•
sobota, 12 marca 2016
•
30 komentarzy:
Witajcie! Wiosna zbliża się wielkimi krokami, a ja od jakiegoś czasu marzę o pewnych kosmetykach, nie tylko do włosów. Moja jesienna wishlista nie została w pełni zrealizowana, ale produkty na których najbardziej mi zależało zakupiłam, przetestowałam i jestem z nich bardzo zadowolona. Kilka z listy produktów postanowiłam zakupić później, ponieważ zamarzyły mi się zupełnie inne i wysunęły się w kolejce na prowadzenie. Wishlista, którą pokażę Wam dzisiaj zawiera zdecydowanie inne produkty. Myślę jednak, że są bardziej trafione i przemyślane. Pochodzą z wielu kategorii: pielęgnacji, paznokci, makijażu oraz włosów. Jesteście ciekawe, a może znacie kosmetyki, które zaraz Wam zaprezentuję? Jeśli tak to koniecznie dajcie mi znać coś niecoś na ich temat, będę bardzo wdzięczna, a teraz zaczynamy!
Recenzja: Olej kokosowy rafinowany Nacomi
•
Tyśka
•
środa, 18 lutego 2015
•
26 komentarzy:
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mojego ulubionego oleju do włosów. Tak, zakochałam się w nim od pierwszego użycia :) Mam zaszczyt przedstawić Wam to cudeńko:
olej kokosowy Nacomi
Dlaczego go kupiłam?
Prawdę mówiąc po prostu nie wytrzymałam z ciekawości. Mam średnioporowate włosy, które kiedyś były nieco wysokoporowate i bałam się, że na moioch włosach olej się nie sprawdzi i będzie przyczyną tylko wielkiego puchu, a nie ładnych włosów. Jest jednak wiele dziewczyn, które nie mają włosów niskoporowatych, a u nich olej sprawdza się super. A więc postanowiłam go kupić, tym bardziej, że była na niego promocja w Hebe. Kosztował około 8 zł. Na dodatek spotkałam się z firmą, która rzekomo jest bardzo dobra :)
Opakowanie, zapach i wydajność
Niestety jest to olej rafinowany, więc nie pachnie kokosem... wogóle niczym nie pachnie. Jednak z tego co wiem, naszym włosom jest to obojętne, czy olej jest rafinowany, czy nie. Co innego jeśli chcielibyśmy używać go na skalp, wtedy nierafinowany jest o wiele lepszy. Jednak innego olejku nie było, a ja nie chciałam niewiadomo, gdzie szukać skoro spotkałam go tu i tak mnie kusił. Opakowanie jest bardzo ładne. Po okręceniu nakrętki mamy szybkę zabezpieczającą wykonaną z plastiku. Jest ona bardzo przydatna. Olej jest biały i ma konsystencję stałą, ale zmienia się w ciecz w bardzo ciepłych pomieszczeniach lub gdy postawimy go na grzejniku albo rozpuścimy w dłoniach. Olejek jest bardzo wydajny, w sumie jak każdy olej :) Starcza na długo, ubyło mi go trochę, to fakt, ale codziennie zabezpieczam nim końce i olejuję co 2 dni, więc to normalne przy tak częstym stosowaniu.
Jak olej działa na włosach?
Bardzo dobrze! Ładnie je zabezpiecza przed utratą wody i nabłyszcza. Ciągle piszecie mi w komentarzach, że mam ładne błyszczące włosy. Są one takie zawsze, ale za sprawą tego olejku po prostu biją blaskiem, naprawdę :) Olej super sprawdza się też używany do zabezpieczania końcówek. Czasami daję tylko go na końce, a czasami daję jeszcze odrobinkę mojego serum z Green Pharmacy. Zauważyłam też, że włoski po nim jakby trochę odżyły i bardzo delikatnie, ale się pogrubiły. Używam go czasem na skalp, ponieważ chcę w ten sposób nieco przyspieszyć porost. Robię to zazwyczaj raz na tydzień, bo mam niestety włosy przetłuszczające się.
Podsumowanie
Z czystym sercem mogę polecić Wam ten olej. Bardzo dobrze się sprawdzi, nawet jeśli macie wysokoporowate włosy, ponieważ możecie go dodać do każdej maski lub używać tylko na skalp, wtedy nie powinien puszyć włosów. Jeśli jednak nie sprawdzi się polecam używać go na skórę, jest ona po nim mięciutka i gładka :) Ciężko jest z nim przesadzić i obciążyć włosy.
A Wy używałyście oleju tej firmy, a może innej? Jak się u Was sprawdził: polecacie czy raczej nie? :)
Buziaki :*
tyśka

