Hej dziewczyny! Od jakiegoś czasu nie trafiam na żadne maski buble i oby tak zostało. Co więcej większość oprócz tego, że spisuje się super, to niektóre z nich wyjątkowo genialnie, aż tak że znalazłam swoich ulubieńców. Chciałabym pokazać Wam dzisiaj moje TOP 5 najlepszych maseczek według mnie. Większość pewnie będziecie kojarzyć, ponieważ pojawiły się już ich recenzje, ale są też takie znane z innych postów. Zaznaczę jeszcze, że nie potrafię uporządkować tych maseczek w takim standardowym rankingu. Są świetne, wszystkie i nie jestem w stanie wyróżnić, która zasługuje na jakie miejsce.
Niedziela dla włosów (64): Minimalizm strzałem w 10?
•
Tyśka
•
wtorek, 26 lipca 2016
•
22 komentarze:
W poprzedniej niedzieli żaliłam się, że przez pogodę moje włosy wyglądają okropnie, nie reagują dobrze na kosmetyki, które do tej pory się sprawdzały i chcąc zaradzić, dopieścić je, przesadziłam. Wyszło nie tak jak chciałam, ponieważ włosy były dociążone, ale bez życia oraz objętości. Wiem, że minimalizm się u mnie sprawdza, ale również wiem, że moja głowa lubi być dopieszczona od czasu do czasu. Włosy lubią takie spa i nigdy im to nie zaszkodziło. mimo to postanowiłam za sprawą Waszych komentarzy spróbować czegoś, co lubią moje kosmyki, ale w małej ilości. Udało się i nie rozczarowałam się ani troszeczkę ;)
Niedziela dla włosów (63): Czy da się przesadzić z nawilżeniem?
•
Tyśka
•
sobota, 16 lipca 2016
•
24 komentarze:
Skąd taki tytuł posta? Hmm, a no stąd, że jak już Wam pisałam w ostatniej niedzieli dla włosów, muszę skupić się latem na solidnym nawilżeniu, aby uniknąć siana we wrześniu. Wydawać, by się mogło, że skoro obecnie pogoda nie dopisuje, a słońce ostro nie grzeje, to wcale nie muszę się martwić, a właśnie teraz mam nadal ten sam problem z małą tylko różnicą. Moje włosy puszą się od zbyt dużej wilgotności, nie zawsze, ale często. I tak też było wczoraj. Było paskudnie i mimo że początkowo byłam zadowolona, to jednak mam pewne "ale". Zresztą same się przekonajcie!
Niedziela dla włosów (62): Wakacje czas zacząć | Solidne nawilżenie
•
Tyśka
•
piątek, 24 czerwca 2016
•
25 komentarzy:
Dzisiaj właśnie zaczynają się wakacje, już u większości osób zaczęły się w połowie czerwca, ale dzisiaj pożegnalismy się ze szkołą na 2 miesiące - długo wyczekiwany moment nareszcie nadszedł! Właśnie z tej okazji oraz zakończenia roku szkolnego postanowiłam bardziej nawilżyć i zadbać o moje włosy. Po pierwsze chciałam, żeby ładnie się prezentowały w tym dniu, a z drugiej trzeba je przygotować na upały i suche powietrze. Wiadomo, że w lecie włosy ulegają wielu złym czynnikom, a we wrześniu są bardziej osłabione oraz w gorszej kondycji. Jako, że uważam że lepiej zapobiegać, niż leczyć, zdecydowałam się wkroczyć w lato odważnie, ale i bezpiecznie ;) Jesteście ciekawe?
Dzień dziecka dla włosów (61): Mydło kwiatowe, maska lniana i perłowa oraz rokitnikowa odżywka
•
Tyśka
•
środa, 1 czerwca 2016
•
25 komentarzy:
Mimo że nie jestem małym dzieckiem już od jakiegoś czasu, to cieszyłam się z tego dnia właśnie jak małe dziecko. Dostałam czekoladki od rodziców, oczywiście już je zjadłam :) Postanowiłam przeznaczyć ten dzień na pielęgnację włosów i solidnie je dopieścić. Od razu powiem, że efekt bardzo mi się spodobał i zamierzam użyć tego zestawu jeszcze nie raz!
Niedziela dla włosów (56): Debiut Hair Jazz i aż 3 maski
•
Tyśka
•
środa, 27 stycznia 2016
•
32 komentarze:
Witajcie kochane! Dzisiaj przychodzę do Was z niedzielą dla włosów. Ostatnio jakoś zaniedbałam tą serię, kilka wcześniejszych niedziel się nie ukazało z różnych powodów i myślę może nie nad jej zakończeniem, ale rzadszym dodawaniem? Nie co tydzień, ale powiedzmy co 2 tygodnie albo wtedy gdy niedziela wyda mi się naprawdę interesująca i ciekawa. Jakoś "przejadła" mi się i myślę nad czymś nowym. Szczerze podziwiam Anwen za wytrwanie do 100 niedziel i inne dziewczyny, które tez są blisko tej liczby, bliżej na pewno niż ja ;)
Niedziela dla włosów (55): Biovax Caviar - debiut
•
Tyśka
•
niedziela, 27 grudnia 2015
•
40 komentarzy:
Witajcie kochane! Jak tam po świętach? Najedzone czy przejedzone? :D Przykro mi, że nie miałam czasu, żeby tutaj wpaść przed świętami, a w święta to same wiecie ;) W końcu jednak dorwałam się do komputera i postanowiłam napisać dla Was o "niedzielnej" pielęgnacji, którą przeprowadziłam właściwie wczoraj. Nie kombinowałam, więc nie będzie szału, ale wypróbowałam w końcu nową maseczkę od Biovaxa Glamour - Caviar. Muszę przyznać, że pięknie pachnie i całkiem dobrze działa na włoski.
Niedziela dla włosów (54): Nowy Biovax Pearl oraz złota maska na skalp
•
Tyśka
•
wtorek, 8 grudnia 2015
•
32 komentarze:
Hej wszystkim! Dzisiaj przychodzę do Was z niedzielą, którą przeprowadziłam już wczoraj :) Nie było w niej zbyt dużo kosmetyków, ale to dlatego że kupiłam na promocji w Rossmannie 3 maseczki Biovax: Pearl, Caviar i moją ukochaną Orchid. Nie mogłam się powstrzymać i musiałam jedną z nich wypróbować. Wybór padł na wersję z pereł :) Aby nie była osamotniona zdecydowałam się jeszcze na złotą ajuwerdyjską maskę, którą bardzo pokochałam i w niedługim czasie dodam na bloga jej recenzję, bo naprawdę warto!
Nowy glamourowy ulubieniec, czyli Biovax Orchid
•
Tyśka
•
niedziela, 8 listopada 2015
•
41 komentarzy:
Witajcie kochane! Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o jednej z moich ulubionych maseczek. Jest to taka maseczka, która bije wszystkie Kallosy na głowę. Po jej użyciu włosy zawsze są piękne, błyszczące i generalnie jest co chwalić. O czym mowa? O Biovaxie Orchid z serii Glamour :) Maseczkę wygrałam już dawno na blogu Włosy muszą być długie. Jako zwyciężczyni mogłam wybrać rodzaj maseczki i postawiłam na orchideę i trufle. Wydawała mi się być fajna, dlatego się na nią zdecydowałam. Wtedy jeszcze nie było w internecie zbyt dużo opinii na temat tej serii, więc kierowałam się swoją intuicją oraz fajnym składem, który stwierdziłam że może się u mnie sprawdzić. Trafiłam w 10!
Co w kosmetykach siedzi? | Analiza składu: maski Biovax
•
Tyśka
•
środa, 2 września 2015
•
33 komentarze:
Recenzja: Maska Biovax dla włosów słabych ze skłonnością do wypadania
•
Patrycja
•
czwartek, 18 grudnia 2014
•
8 komentarzy:
Witajcie! Dziś kolejna recenzja, tym razem maseczki, którą już zużyłam :) Jeśli chcecie zobaczyć pozostałe recenzje używanych przeze mnie kosmetyków, zapraszam do zakładki "Recenzje". Miłego czytania :)
Mniej więcej 3 miesiące temu odwiedziłam SuperPharm, po tym jak naczytałam się w internecie o tym, jakie to maseczki Biovax są fantastyczne. Kiedy poszłam na zakupy miałam ogromny dylemat, którą wybrać. Było ich naprawdę dużo. Wszystkie wydawały się ciekawe, jednak w końcu zdecydowałam się na
maseczkę "Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania"
Wszystkie maski mają naprawdę dobre składy. Ta również pod tym względem nie odbiega od pozostałych. Skład ma bardzo dobry :)
Skład maseczki
Ma naprawdę wiele zalet. Maseczka zamknięta jest w małym słoiczku o pojemności 250 ml. Jednak jej konsystencja jest gęsta, dzięki czemu nie ubywa tak szybko z opakowania. Nie jest też droga, bo kosztuje 14-18 zł. Ja za swoją zapłaciłam 14 zł. Ma również fajny, delikatny zapach. Jest łagodna dla skóry głowy, nie podrażnia. Jeśli mamy włosy cienkie i przetłuszczające musimy jednak uważać i nie nakładać zbyt dużo na włosy tuż przy głowie, ponieważ może je obciążyć, a także spowodować szybsze przetłuszczanie się. Najlepiej nakładać ją od ucha w dół :) Doskonale nawilża i wygładza włosy, nawet spuszone i zniszczone końcówki. Sprawia, ze są miłe i takie miękkie w dotyku. Niestety wszystkie te plusy są za walory estetyczne, zapachowe etc. A co z głównym zadaniem, czyli wypadaniem włosów? Tu już jest kiepsko. Moim głównym celem było chociaż minimalne zmniejszenie wypadania włosów. Nie zadziałała wogóle. Wiem, że tuż po kupieniu nie była używana regularnie, ale potem zaczęłam stosować ją bardzo często. Po cichu liczyłam na to, że może później "coś się ruszy" albo chociaż spowoduje pojawienie się nowych włosków, niestety maska się skończyła i nic. Zawiodła mnie. Szkoda, bo naprawdę na nią liczyłam. Wiem, że na pewno już jej nie kupię.
Miałam postanowienie, że nie wypróbuję już żadnej maski Biovax, ale zmieniłam zdanie, gdy dowiedziałam się o nowych odżywkach i masce do włosów blond :) Podobno są naprawdę świetne i dają niesamowite efekty. Może kiedyś je kupię i podejrzewam, że moja ciekawość wygra, ale na razie mam zamiar testować maskę Kallos Keratin i skupić się na olejowaniu :)
A jak u Was sprawdziła się ta maseczka lub inne z Biovax'u?
tyśka
