TOP 5 moich ulubionych masek do włosów

• czwartek, 1 września 2016 16 komentarzy:

Hej dziewczyny! Od jakiegoś czasu nie trafiam na żadne maski buble i oby tak zostało. Co więcej większość oprócz tego, że spisuje się super, to niektóre z nich wyjątkowo genialnie, aż tak że znalazłam swoich ulubieńców. Chciałabym pokazać Wam dzisiaj moje TOP 5 najlepszych maseczek według mnie. Większość pewnie będziecie kojarzyć, ponieważ pojawiły się już ich recenzje, ale są też takie znane z innych postów. Zaznaczę jeszcze, że nie potrafię uporządkować tych maseczek w takim standardowym rankingu. Są świetne, wszystkie i nie jestem w stanie wyróżnić, która zasługuje na jakie miejsce.

Moje 3 ulubione warkocze na lato | Proste i ładne

• środa, 17 sierpnia 2016 14 komentarzy:

Witajcie! Wpadłam na pomysł, aby zaprezentować Wam na zdjęciach moje ulubione fryzury na lato, które często noszę. Aby wszystko było ładnie pokazane, postanowiłam wykorzystać moją siostrę, ponieważ u mnie w domu to akurat ja umiem robić najlepsze zdjęcia, więc miałabym problem żeby sfotografować swoją głowę. Wszystkie fryzurki są łatwe do wykonania, nic trudnego tutaj nie ma, często lubię wpinać jakieś małe żywe kwiaty. Wygląda to wtedy bardzo uroczo, dziewczęco, ale efektownie. Zapraszam zatem do oglądania!


Jak i na ile jesteśmy w stanie zagęścić nasze włosy? | PORADY

• czwartek, 31 grudnia 2015 28 komentarzy:

Myślę, że każda z nas włosomaniaczek, każda kobieta, nawet małe dziewczynki marzą o pięknych i gęstych puklach na głowie, o grubych i błyszczących warkoczach, o włosach z których można wyczarować każdą fryzurę. Z gęstymi włosami jest o wiele więcej możliwości niż z rzadkimi. O gęste włosy nie martwimy się tak bardzo w przypadku wypadania, ponieważ to rzadkich jest mało i łatwiej je stracić. Nie każdy posiada skarb jakim są gęste włosy, dlatego dzisiejszy post traktuję przede wszystkim do osób nie z bardzo gęstymi włosami, ale do tych, którzy walczą o ich zagęszczenie, a także do tych, które straciły ich część z różnych przyczyn i chcą je odzyskać. Jako osoba o ani gęstych, ani rzadkich włosach, a w dodatku cienkich, staram się jak tylko mogę je zagęścić. Pogrubić włosy jest o wiele trudniej niż wyhodować ich więcej, ale i to drugie nie jest wcale takie łatwe. Zależy bowiem od wielu czynników i to one dopiero mogą wpłynąć na końcowy wynik.


Jak bezpiecznie prostować włosy?

• niedziela, 15 listopada 2015 28 komentarzy:

Każda prostownica, nawet używana rzadko i z pozoru bezpiecznie, wyrządza szkody na naszych włosach. Wysoka temperatura jest naprawdę niebezpieczna, ale czasami warto sięgnąć po ten sprzęt, ponieważ daje ładny efekt, często pożądany przez dziewczyny przed ważnym wyjściem, kiedy chcemy pięknie wyglądać. Wiele dziewczyn, sądząc po wyszukiwaniach w internecie, szuka pomocy i rady jak odbudować włosy po długotrwałym prostowaniu. Dlatego jak używać prostownicy z głową, żeby nie wyrządzić sobie oraz włosom krzywdy, które skutki odczuwamy potem bardzo długo?


Cytryna i jej wpływ na włosy

• czwartek, 29 października 2015 27 komentarzy:

Cytryna jest znana przede wszystkim jako źródło witaminy C, która świetnie stawia nas na nogi podczas choroby. Zimą obowiązkowy dodatek do herbaty, ale też pyszny owoc, który można pokroić w plasterki i wcinać po obtoczeniu w cukrze. Cytryna ma też wiele innych zastosowań. Jest składnikiem wielu kosmetyków i jak się okazuje nie tylko pełni rolę konserwantu. Ma szerokie zastosowanie w wielu dziedzinach, a także we fryzjerstwie i włosomaniactwie.

U blondynek sprawia, że włosy stają się złociste i bardziej lśniące. Systematyczne stosowanie cytryny w pielęgnacji, może skutkować delikatnym rozjaśnieniem włosów, więc dlatego chętnie jest stosowana przez dziewczyny obdarzone "mysim blondem", które nie lubią tego koloru i wolą jaśniejsze odcienie blondu. Aby bezpiecznie rozjaśnić włosy cytryną nie wolno wylewać czystego soku na włosy, tylko należy przygotować płukankę z 2 litrów wody i 5 łyżek świeżo wyciśniętego soku. Przygotowaną płukankę wylewamy na włosy po myciu lub zanurzamy całą głowę w misce na około 2 minutki. Taka płukanka świetnie domyka łuski włosowe, więc w efekcie lepiej się błyszczą, mniej plączą i kołtunią.

Mój pierwszy raz z henną Orientana | Niedziela dla włosów (49)

• niedziela, 25 października 2015 45 komentarzy:

Jeśli dłużej mnie czytacie, to wiecie że zahennowanie włosów marzyło mi się już od dawna. Nie chciałam jednak zmieniać kolor moich włosów, który zresztą lubię. To taki ciemny mysi blond, ale lubię go i dopóki nie zacznę siwieć lub coś mi strzeli do głowy, to nie będę się raczej farbować. Długo się zbierałam, nie wiedziałam jaką firmę produkującą henny do włosów wybrać, jak się za to zabrać, no i ciągle brakowało mi czasu. W końcu stwierdziłam, że już dłużej być tak nie może i jeśli w końcu się nie zbiorę, to nigdy nie przetestuję żadnej henny na moich włosach. Miałam w końcu ją zakupić. Traf chciał, że natknęłam się na firmę Orientana, która ofiarowała mi bezbarwną hennę. Strasznie się ucieszyłam, że mogę w końcu przetestować ją i przekonać się, jak się u mnie sprawdzi :) A Wy jesteście ciekawe jak zadziałała?


Myć czy nie myć? Czyli moje zdanie o idei "no poo"

• poniedziałek, 19 października 2015 39 komentarzy:

Już jakiś czas temu, zrobił się ogromny szał na temat idei "no poo". O co ten cały szał? Tłumacząc z angielskiego, pomysł ten oznacza rezygnację z mycia włosów szamponem na rzecz innych produktów. Osoby, które wzięły udział w tej akcji obwiniają SLSy/SLESy za zdzieranie sebum z naszych głów stanowiące naturalną ochraniającą otoczkę. Mają częściowo rację, ponieważ wymienione wyżej siarczany faktycznie nie są do końca delikatne ani dla naszych głów, ani dla włosów. Jednakże nie rozumiem jednego, czy nie można by zacząć myć włosy po prostu delikatnymi dziecięcymi szamponami lub odżywką? Zapraszam na post, w którym postaram się Wam przybliżyć moje zdanie i wiedzę na temat "no poo".


Obwód kucyka i przedziałek | Co nam mówią?

• piątek, 2 października 2015 44 komentarze:
Zapewne bardzo często widzicie na blogach z pozoru wydające się grube włosy, po czym autorka pisze, że ma rzadkie włosy lub w drugą stronę: widzicie mnóstwo włosów i myślicie "jakie ona ma grube włosy", a okazuje się, że są to włosy cienkie. Niby nie ma żadnej różnicy, ale czy aby na pewno?


Co w kosmetykach siedzi? | Analiza składu: maski Biovax

• środa, 2 września 2015 33 komentarze:
Dzisiejsza analiza będzie dotyczyć wszystkich masek Biovax dostępnych na polskim rynku. Zdecydowałam się na nią, ponieważ są to dość popularne maseczki do włosów, z dobrymi i ciekawymi składami oraz bardzo dobrym działaniem. No to zaczynamy!


pH w pielęgnacji włosów

• sobota, 22 sierpnia 2015 22 komentarze:
Dzisiejszy post chciałabym poświęcić pH, a dokładniej jego wartości oraz działaniu na nasze włosy. Jako dziewczyna z biochemu, która bardzo lubi takie tematy, chciałabym przybliżyć Wam troszkę na ten ciekawy temat :)


Czym jest pH? Jest to skala kwasowości i zasadowości roztworów chemicznych. Skala ta pomaga więc określić jaki odczyn: zasadowy, kwaśny czy neutralny (obojętny), mają również produkty. Roztwory kwaśne mają pH mniejsze od 7, a zasadowe większe od tej liczby. Odczyn neutralny, liczba 7, ma np. woda. 


pH zasadowe
W produktach do włosów występuje pod postacią szamponów, które rozchylają łuskę włosa, dzięki swojemu zasadowemu odczynowi. Pozwala to dobrze oczyścić skórę głowy oraz włosy, ale może przyczyniać się do przesuszenia włosów. Im wyższe pH tym gorzej dla włosów. Niższe zasadowe pH mają szampony dla dzieci, które mogą sprawdzić się u osób z cienkimi włosami i wrażliwym skalpem. Odczyn zasadowy mają także farby do włosów, bez niego nie działałyby jak należy. Mydło i soda oczyszczona mają bardzo wysokie pH. Dla obu produktów wynosi ono od 8 do 10,3 w skali pH, dlatego odradza się ich stosowanie na włosy.


pH kwaśne
Produkty o pH kwaśnym mają za zadanie domknięcie łusek włosa. Gdy to nastąpi są one piękne, gładkie i bardzo błyszczące, a także nie ma problemu z ich rozczesaniem. Odżywki i maski mają pH lekko kwaśne. Kwaśne pH przywraca włosom świeżość, zmywa resztki szamponu z włosów, a także chroni głowę przed bakteriami. Warto wspomnieć, że łodyga włosa ma kwaśne pH i wynosi ono dokładnie 3,6, za to skalp ma odczyn lekko kwaśny - 5,5.

Należy pamiętać jednak, że z odczynem kwaśnym w produktach też można przesadzić i narobić sobie niezłego bigosu, np. przesuszyć bardzo włosy, a nawet je spalić lub mocno podrażnić skórę głowy! Dlatego nie zawsze warto eksperymentować i jeśli w przepisie na płukankę octową jest napisane, że tylko 1 łyżka octu na pół litra wody, to tylko jedna łyżka! Oczywiście, jeśli nie chcecie zrobić sobie krzywdy. Optymalnym kwaśnym pH dla włosów oraz skalpu jest pH wahające się w granicach od 4,5 do 5,5. Jeśli lubimy bawić się w takie rzeczy to polecam zakupić papierki lakmusowe, żeby sprawdzać odczyn płukanek i wywarów, które chcemy nałożyć. Nie kosztują dużo, a można poczuć się jak mały chemik :)


pH w kuchni
sok z cytryny -2
ocet - 3
sok z aloesu - 3
majonez - 4
piwo - 4,5
żółtko - 6
mleko - 6,5
skrobia ziemniaczana - 7

Buziaki :*
Patrycja

Jak często używać kosmetyków do włosów?

• piątek, 7 sierpnia 2015 23 komentarze:
Zastanawiałyście się kiedyś jak często używać tych wszystkich kosmetyków do włosów: szamponów, odżywek, masek, wcierek, olejów, płukanek itd.? Post skierowany jest głównie dla początkujących włosomaniaczek. Wtajemniczone osoby dobrze znające swoje włosy raczej nie popełniają tego rodzaju błędów. Jeśli jednak nie jesteście początkujące, a mimo to chcecie przeczytać dzisiejszy post, będzie mi bardzo miło :)

Szampony

Stosujemy je tak często jak potrzebują tego nasze włosy. Jeśli mamy włosy przetłuszczające się i musimy myć je codziennie, róbmy to i nie przetrzymujmy ich zbyt długo. Mi się to zdarza, ale z tym nie przesadzam. Chodzi mi raczej o to, że jeśli włosy wymagają mycia codziennie, nie róbmy im od tego przerwy na 3 dni i więcej, bo to dla nich szkodliwe. Przetrzymanie ich dodatkowy dzień nie zaszkodzi, tym bardziej jeśli poratujemy się suchym szamponem. Mając włosy suche, które nie wymagają częstszego mycia niż np. co tydzień, nie trzeba obawiać się, że rzadkie mycie im zaszkodzi. Zaszkodzić może im jedynie nadmiar łoju i oleju na głowie, ponieważ wtedy się osłabią i mogą zacząć wypadać.


Czym włosomaniaczki myją włosy?

• środa, 5 sierpnia 2015 30 komentarzy:
Otóż nie zdziwię Was chyba tym, że włosy można myć nie tylko szamponem. Włosomaniaczki szukają różnych produktów, nie tylko jako maseczki czy odżywki, ale również takich z przeznaczeniem do mycia włosów. Dzisiejszy post można potraktować bardziej "lajtowo", jest to ciekawostka, a produkty do mycia włosów, jeśli Was zainteresują - możecie wypróbować u siebie :)

Szampony


Czyli to na co większość kobiet się decyduje. Na rynku znajduje się mnóstwo szamponów: z silikonami, fryzjerskie, oczyszczające oraz te delikatne dla dzieci. Silikonowe i fryzjerskie pełne są obciążających silikonów, quaterniów oraz polyquaterniów, ale niektórym właśnie takie szampony pasują. Inni wybierają mocno oczyszczające, ziołowe, a inni zwykłe szampony dla dzieci - bardzo delikatne. Jednak te ostatnie wymagają stosowania też drugiego mocniejszego szamponu, ponieważ delikatny szampon nie jest w stanie usunąć wszystkich zanieczyszczeń, które osadzają się na głowie i włosach.


Płyny do higieny intymnej


Ja również jestem w gronie włosomaniaczek, które myją włosy płynem do higieny intymnej. Używam słynnego Facelle z Rosmanna za około 5 zł w cenie regularnej. Moja ulubiona wersja to ta aloesowa. Może mycie włosów czymś co jest przeznaczone do sfer intymnych wyda się niektórym dziwne, od razu mówię, że takie płyny z dobrym składem mogą zastąpić dziecięce szampony, jeśli takie stosujemy. Płyny Facelle mniej plączą włosy, a wersja Aloe Vera przebiła mojego ulubieńca, czyli Babydream :) Jeśli zainteresował Was ten płyn i chcecie poznać o nim moją dokładniejszą opinię to zapraszam tutaj.

Odżywki i maski


Objęłam je jedną grupą, ponieważ chodzi w nich o to samo. Włosy można myć odżywkami oraz maskami, ale warunki są 2: nie może w nich być silikonów i innych ciężkich substancji oraz muszą zawierać Cetrimonium Chloride. To najlepsza metoda mycia włosów dla suchych, zniszczonych i kręconych. Wymagany jest szampon oczyszczający używany raz na 2-4 tygodnie. Mycie odżywką nawilża, nabłyszcza i poprawia stan włosów, ale u osób z przetłuszczającym się skalpem nie jest dobrym rozwiązaniem.

Jajka

Oczywiście kurze :) Naturalny szampon, który wykonujemy tylko z żółtek, bez białek. Ilość zależy od długości włosów i ich gęstości. Podobno świetnie oczyszcza, a jednocześnie jest odżywką. Usztywnia włosy, więc lepiej stosować tylko do mycia skóry głowy, a nie całych włosów. Żółtko, które zawiera mnóstwo protein wymaga stosowania pielęgnacji PEH - proteinowo-emolientowo-humektantowej, więc używanie nawilżaczy i olei do włosów to obowiązek, by nie otrzymać szopy, zamiast ładnych włosów. 

Zioła


Zarówno te polskie, jak i zagraniczne. Do mycia włosów polecana jest mydlnica lekarska, ale jest bardzo bardzo delikatna, więc jeśli ktoś ma czas i jest dokładny, a także nie ma dużego problemu z przetłuszczaniem się skalpu to polecam :) 

Sama woda


Pewnie słyszałyście o ostatnim hicie - mycie włosów bez szamponu, samą wodą. Proces długotrwały, potrzeba kilku miesięcy, by włosy się przyzwyczaiły. Na początku szybciej się przetłuszczają, a potem podobno wytrzymują nawet tydzień bez mycia samą wodą. Ile w tym prawdy, tego nie wiem, ale ciekawi mnie to strasznie, ale raczej się nie zdecyduję ;)

A Wy jak myjecie włosy? Standardowe metody, czy może wolicie te niekonwencjonalne? Znacie jeszcze jakieś inne oprócz tych, które wymieniłam?

Pozdrawiam,
Patrycja

Włosowe MUST TRY

• czwartek, 9 lipca 2015 38 komentarzy:


Witajcie :) Dziś chciałabym przedstawić Wam kilka, no może kilkanaście kosmetyków i produktów, które włosomaniaczki powinny wypróbować u siebie. Kosmetyki te są dość znane i co najlepsze sprawdzają się w większości przypadków. Wiadomo włosy mamy różne, ale są właśnie takie kosmetyki, które sprawdzają się u wszystkich podobnie ;)

Delikatne szampony

Z tych bardzo Wam polecam dziecięcy Babydream, który ma jeden minus - splątuje włosy. U mnie jest to kwestia odpowiedniego mycia, robię to delikatnie i jest ok :) Dla szybciochów polecam nową wersję Babydream ułatwiającą rozczesywanie (podobno nie obciąża). Kolejny produkt to płyn do higieny intymnej Facelle. Wersja różowa, czyli podstawowa, to u mnie totalna klapa, ale ta Aloe Vera to moja miłość. Pięknie oczyszcza włosy, a jest przy tym delikatny. Włosy są ładnie odbite u nasady i długo są świeże (o kilka godzin dłużej niż zawsze). Z Rossmanna świetne są też szampony Alterra, również delikatne. Poza tym mamy wiele rodzajów, więc jest w czym wybierać. Chciałam jeszcze Wam wspomnieć o szamponie Bambino z niebieskim misiem. Ma on wprawie mocniejszy detergent SMS (słabszą wersję SLS i SLES), a w końcówce składu SLES, ale nie jest on taki mocny. Ładnie oczyszcza i może być fajny dla osób potrzebujących troszkę mocniejszego oczyszczenia skalpu, ale nie tak mocnego jak w przypadku ziołowych szamponów, np. Barwy. Wszystkie podane myjadła to koszt nie większy niż 4-9 zł.

Oczyszczające szampony

źródło: klik klik

Każdy powinien mieć dobry oczyszczający szampon. Włosy i skórę trzeba co jakiś czas mocniej oczyścić, jeśli nie myjemy włosów na co dzień takimi szamponami. Z tym polecam Wam pokrzywową Barwę, ziołowe Radicale, Herbal Care od Farmony, dziecięcy Bambi z kaczuszką oraz pokrzywowy Eve Nature Style w litrowym opakowaniu. Nie zapłacicie za nie więcej niż 10 zł, przynajmniej nie powinniście :)


Odżywki


Każda włosomaniaczka powinna wypróbować słynnej odżywki Garnier Awokado i Masło Karite. U mnie szału nie było, ale inne dziewczyny bardzo ją sobie chwalą. Kolejną wartą uwagi jest według mnie Nivea Long Repair (mam do włosów długich) - trochę silikonowiec, ale ja czasami właśnie takie lubię. Ładnie wygładza i włosy się pięknie błyszczą. Z Gliss Kura podobno świetna jest ta żółta odżywka. Dlaczego podobno? Nigdzie nie mogę jej dorwać, ale ma ładny emolientowy skład, więc jak spotkacie to bierzcie! Dużo dobrego można też usłyszeć o odżywkach z Yves Rocher, zwłaszcza o wersji odbudowującej.

Maski

Tu to się mogę rozpisać :D Napewno warto wypróbować maski Kallosa, ale te nowsze wersje KLIK, mają lepszy skład i działanie niż te starsze. Myślę, że warto też sprawdzić Sericale, to te mylone z Kallosami, aczkolwiek ja ich nie miałam jeszcze, ale są podobno przyzwoite KLIK. Bardzo lubię też maseczkę z Rossmanna Alterra granat i aloes oraz Isana Effektiv-Kur (złota). Myślę, że Biovaxy też zasługują na to, by się nad nimi zastanowić. U mnie ładnie dociążają włosy. No i warto chociaż z samej ciekawości kupić coś rosyjskiego z Planeta Organica lub od Babuszki Agafii, mają ładne ziołowe składy i pełno ekstraktów.

Oleje

Z olei mam 2 ulubieńców od dawna: olej kokosowy Nacomi oraz olej sezamowy Wellness&Beauty z Rossmanna. Genialnie się u mnie sprawdzają, ale ten rossmannowski jest cięższy. Myślę, że olej lniany z Biedronki też jest całkiem dobry, ale to raczej dla włosów wysokoporowatych, zniszczonych, suchych. Warto zastanowić się nad olejkiem Babydream Fur Mama.

Pozostałe

źródło: klik klik klik

Z reszty kosmetyków warto kupić sobie serum do włosów z Green Pharmacy (jedwab), suche szampony: Batiste i te z Biedronki w złotych opakowaniach. Dużo osób chwali sobie też jedwab CHI, ja go jeszcze nie miałam. Polecam też przetestować szczotkę Tangle Teezer oraz podróbki lub oryginalne Invisibooble.

A Wy co sądzicie o tych kosmetykach? Używałyście, czy może nadal zastanawiacie się nad zakupem?


Pozdrawiam,
Patrycja

Jak dbać o włosy latem? | 8 porad

• piątek, 3 lipca 2015 26 komentarzy:
Aby mieć piękne włosy trzeba dbać o nie cały rok - powie to każda włosomaniaczka. Każda pora roku jest inna, ale dla włosów najcięższa jest zimna i lato. To właśnie wtedy wymagają internsywnej pielęgnacji oraz troski. Z racji tego, że obecnie mamy wakacje postanowiłam przygotować post o pielęgnacji włosów w porze letniej, która nie powinna opierać się tylko na szamponie i jakiejś tam odżywce. Włosy w tym czasie narażone są na wysoką temperaturę, silne promieniowanie słoneczne, czy słoną wodę nad morzem. Często latem odpuszczamy sobie pielęgnację, bo najzwyczajniej nic nam się nie chce zwłaszcza, gdy jest bardzo gorąco i mocno świeci słońce. We wrześniu widzimy tego straszne skutki, stąd też pomysł na tego posta. Postaram się Wam w kilku punktach napisać, jak powinniśmy dbać o włosy na wakacjach :)

1. Nosić nakrycie głowy

Powinniśmy je nosić dla dobra naszych włosów, a także całego organizmu. W ten sposób zmniejszymy działanie wysokiej temperatury i słońca na nasze włosy oraz głowę oraz zabezpieczymy się przed wystąpieniem udaru słonecznego.

2. Używać filtrów UV

zdjęcie autorstwa Ewy z odcienienude.pl za co jej serdecznie dziękuję :)
Tak jak podczas opalania się powinniśmy (!) używać kremów z filtrem UV, tak samo dla dobra włosów warto kupić specjalnie przeznaczone dla nich mgiełki, odżywki lub maski. Z masek z filtrem UV znana jest maska Kallos Color, która kosztuje naprawdę bardzo mało.

3. Myć włosy tak często jak tego potrzebują

Nawet jeśli zazwyczaj myjemy je 2 razy w tygodniu lub raz, a w wakacje po jednym dniu są już tłuste i brudne, należy je umyć. Wiem, że bardzo łatwo przyzwyczaić włosy do częstego mycia, ale chyba lepiej je częściej myć niż leczyć z jakichś bakterii, które pojawiają się na brudnej skórze. Żeby myć je rzadziej niż codziennie starajmy się nie dotykać często włosów, np. po wcześniejszym posmarowaniu się tłustym kremem, czasami warto użyć suchego szamponu. Jeśli używamy mocnych szamponów i chcemy uniknąć wysuszającego działania szamponu można myć je delikatnymi myjadłami albo ziołowymi specyfikami. Dodatkowo zawsze na długość jakaś odżywka lub maska.

4. Odżywianie 

Najlepiej odżywiać włosy przed i po każdym myciu nakładając olej, maskę, odżywkę. Jeśli jednak nie możemy tyle czasu poświęcić włosom starajmy się znaleźć przynajmniej 2 dni w tygodniu na intensywne odżywianie maskami z bogatym składem. Takie zabiegi powinny trwać przynajmniej pół godziny do godziny.

5. Silikony i emolienty

One też dobrze zabezpieczają włosy przed słońcem, wysoką temperaturą, ale przede wszystkim zapobiegają odparowywaniu wody z naszych włosów. Bez zabezpieczenia stają się szybko suche i brzydkie, dlatego warto także zadbać o nawilżenie i odpowiednie odżywienie (patrz punkt 4).

6. Odpowiednie uczesanie

... to podstawa! Latem najlepiej nosić spięte włosy, aby uniknąć zniszczeń oraz żeby było nam wygodniej. Decydując się na jakąś fryzurę, wybierzmy ją wygodną, a nie np. mocno ściśniętego koczka. Osobiście sama bardzo lubię nosić wysokie kucyki i warkocze szczególnie latem. 

7. Suszyć czy nie suszyć?

W tym wypadku raczej radzę włosy suszyć albo delikatnie je podsuszać przed wyjściem na dwór. Najlepiej po prostu niech wyschną same, ale w domu lub cieniu. Wychodzenie w mokrymi włosami jest przyjemnie, szczególnie z upały, ale może powodować okropne przesuszenie na naszej głowie oraz zniszczenia, ponieważ mokre włosy są o wiele bardziej narażone i delikatne na wszelkie uszkodzenia. 

8. Nie szaleć z koloryzacją czy rozjaśnianiem

Lato jest takim okresem w roku, kiedy chcemy zaszaleć i coś zmienić. Kolorowe końcówki, pasemka, rozjaśnianie z czerni do blondu, albo jeszcze rozjaśnianie wodą utlenioną... Zanim zrobimy coś zastanówmy się czy nie będziemy potem tego żałować przez kilka najbliższych miesięcy lub nawet lat.

No i to już koniec :) A Wy jak dbacie o swoje włosy i chronicie je w wakacje? 


Pozdrawiam,
Patrycja

Co w kosmetykach siedzi? | Analiza składu: maski Serical

• środa, 1 lipca 2015 25 komentarzy:

Dzisiaj postanowiłam przetłumaczyć składy masek Serical, które są często mylone i nazywane Kallosami, mimo że nimi nie są. Nie robię analizy, żeby uświadomić Wam, że to nie Kallosy, a dlatego że są to dość popularne maski i uważam że taka analiza składów może się niektórym przydać :) Jest to jeden z krótszych postów z analizą składu, ponieważ w Polsce jest tylko 5 typów, mimo że spotkałam się w internecie z jeszcze dwoma - miodową Serical Honey oraz Serical Garlic z ekstraktem z czosnku, które też postanowiłam Wam dzisiaj pokazać, ale zacznijmy od tego co mamy na naszym polskim rynku :)


Co w kosmetykach siedzi? | Analiza składu: maski Kallos cz. 2

• środa, 24 czerwca 2015 25 komentarzy:

Dzisiaj postanowiłam przetłumaczyć dla Was znowu maski firmy Kallos, ale raczej te starsze wersje w bardziej tradycyjnych opakowaniach. Jak pewnie same zobaczycie składy w niektórych maskach nie są zbyt ciekawe, a w bodajże 3 są dosłownie identyczne. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam do czytania :)


Pielęgnacja Curly Girl dla kręconowłosych

• sobota, 13 czerwca 2015 20 komentarzy:
Dziś postanowiłam napisać Wam kilka słów o pielęgnacji CURLY GIRL, która staje się coraz bardziej popularna. Jest to sposób pielęgnacji kręconych włosów, w której jest kilka ważnych zasad. Musimy ich przestrzegać, jeśli zdecydujemy się na ten rodzaj pielęgnacji. Celem jest uzyskanie pięknych i zdrowych loków lub fal oraz uniknięcie puchu i suchych włosów, co często pojawia się u kręconowłosych.


Przeproteinowanie - czym jest i jak sobie z nim poradzić?

• piątek, 29 maja 2015 20 komentarzy:
O przeproteinowaniu włosów słyszymy w blogosferze dość często, ale czasami nie wiemy co to jest i na czym polega, stąd też dzisiejszy wpis :) Ja też kiedyś nie wiedziałam, co to jest, ale dziś nie jest to dla mnie żadną tajemnicą, więc zapraszam do krótkiej lektury...


Co w kosmetykach siedzi? | Analiza składu: maski Kallos cz. 1

• piątek, 15 maja 2015 42 komentarze:

Na taki typ postów zbieram się już od dawna. Zastanawiałam się jakby to miało wyglądać: opisywać i tłumaczyć składy masek typowo emolientowych, humektantowych albo proteinowych, czy wybrać kosmetyki jakiejś marki i wiele produktów opisać w danym poście. Postanowiłam wybrać tą drugą wersję i dziś startujemy z maskami do włosów Kallos (nowymi). W kolejnej części możecie liczyć na starsze Kallosy i Sericale - często mylone z Kallosami.


Czy warto i jak zapuszczać cienkie włosy?

• środa, 29 kwietnia 2015 40 komentarzy:

Bardzo często można usłyszeć, że nie powinno się zapuszczać cienkich włosów. Najlepiej obciąć je na krótko i jeszcze mocno wycieniować, aby lepiej się układały i miały więcej objętości, dzięki czemu będzie ich optycznie więcej. To oczywiście największe kłamstwo, jakie można usłyszeć. Mając cienkie i rzadkie włosy decydowanie się na cieniowanie to jak wyrok dla naszych włosów. Na logikę: masz cienkie włosy, fryzjer ci je cieniuje, a czasami nawet strzępi i w konsekwencji masz ich jeszcze mniej. Jeszcze do tego obrazka dołóż sobie smętne najdłuższe końce, które sobie zwisają. Cieniowanie nadaje objętości tylko włosom gęstym, ale czasami  Nadanie warstw i różnej długości końcom sprawia, że grube i ciężkie włosy lepiej się układają, a wyższe partie unoszą się delikatnie do góry (zostają odciążone). Według mnie czasami nie warto słuchać rad innych, a skupić się na tym na czym nam zależy, czyli tu na zapuszczaniu cienkich włosów. Ale czy istnieje chociaż kilka argumentów, dla których warto zapuszczać cienkie włosy? Oczywiście, że tak!


SZABLON BY: PANNA VEJJS.