Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o koczku ślimaczku. Koczki są bardzo fajną sprawą i znacznie ułatwiają nam życie podczas upałów. Zwijamy włosy, obwiązujemy gumką lub spinamy wsuwkami czy żabkami i po kłopocie :) Zauważyłam jednak, że częste noszenie koczka zwłaszcza takiego rozczochranego sprzyja przesuszeniu włosów, ich matowości i gorszej kondycji, przynajmniej u mnie. Spotkałam się jednak z opinią koleżanek na ten temat i one również tak mają, czyli coś w tym jest. Dlaczego jednak uwielbiany przez nas koczek ślimaczek czy jakikolwiek inny koczek miałby być tak zdradziecki? Otóż odpowiedź znajdziemy w technice związywania koczka, a także nawet noszenia go!
Czy koczek ślimaczek na głowie jest taki bezpieczny?
•
Tyśka
•
czwartek, 13 sierpnia 2015
•
36 komentarzy:
Niedziela dla włosów (39): Jagoda, granat i olej arganowy
•
Tyśka
•
poniedziałek, 10 sierpnia 2015
•
22 komentarze:
Moje włosy od kilku dni mają fajną objętość i są troszkę jaśniejsze. Wszystko dzięki słońcu i upałowi. Jednak mimo dużej objętości nie jestem do końca zadowolona z moich włosów. Dlaczego? Są wyraźnie przesuszone, nie jest strasznie, nie puszą się, ale trudniej je ujarzmić. Chciałam osiągnąć dobre dociążenie na włosach, ale po nawilżacze boję się sięgnąć w obawie przed puchem.
Jak często używać kosmetyków do włosów?
•
Tyśka
•
piątek, 7 sierpnia 2015
•
23 komentarze:
Zastanawiałyście się kiedyś jak często używać tych wszystkich kosmetyków do włosów: szamponów, odżywek, masek, wcierek, olejów, płukanek itd.? Post skierowany jest głównie dla początkujących włosomaniaczek. Wtajemniczone osoby dobrze znające swoje włosy raczej nie popełniają tego rodzaju błędów. Jeśli jednak nie jesteście początkujące, a mimo to chcecie przeczytać dzisiejszy post, będzie mi bardzo miło :)
Stosujemy je tak często jak potrzebują tego nasze włosy. Jeśli mamy włosy przetłuszczające się i musimy myć je codziennie, róbmy to i nie przetrzymujmy ich zbyt długo. Mi się to zdarza, ale z tym nie przesadzam. Chodzi mi raczej o to, że jeśli włosy wymagają mycia codziennie, nie róbmy im od tego przerwy na 3 dni i więcej, bo to dla nich szkodliwe. Przetrzymanie ich dodatkowy dzień nie zaszkodzi, tym bardziej jeśli poratujemy się suchym szamponem. Mając włosy suche, które nie wymagają częstszego mycia niż np. co tydzień, nie trzeba obawiać się, że rzadkie mycie im zaszkodzi. Zaszkodzić może im jedynie nadmiar łoju i oleju na głowie, ponieważ wtedy się osłabią i mogą zacząć wypadać.
Czym włosomaniaczki myją włosy?
•
Tyśka
•
środa, 5 sierpnia 2015
•
30 komentarzy:
Otóż nie zdziwię Was chyba tym, że włosy można myć nie tylko szamponem. Włosomaniaczki szukają różnych produktów, nie tylko jako maseczki czy odżywki, ale również takich z przeznaczeniem do mycia włosów. Dzisiejszy post można potraktować bardziej "lajtowo", jest to ciekawostka, a produkty do mycia włosów, jeśli Was zainteresują - możecie wypróbować u siebie :)
Czyli to na co większość kobiet się decyduje. Na rynku znajduje się mnóstwo szamponów: z silikonami, fryzjerskie, oczyszczające oraz te delikatne dla dzieci. Silikonowe i fryzjerskie pełne są obciążających silikonów, quaterniów oraz polyquaterniów, ale niektórym właśnie takie szampony pasują. Inni wybierają mocno oczyszczające, ziołowe, a inni zwykłe szampony dla dzieci - bardzo delikatne. Jednak te ostatnie wymagają stosowania też drugiego mocniejszego szamponu, ponieważ delikatny szampon nie jest w stanie usunąć wszystkich zanieczyszczeń, które osadzają się na głowie i włosach.
Ja również jestem w gronie włosomaniaczek, które myją włosy płynem do higieny intymnej. Używam słynnego Facelle z Rosmanna za około 5 zł w cenie regularnej. Moja ulubiona wersja to ta aloesowa. Może mycie włosów czymś co jest przeznaczone do sfer intymnych wyda się niektórym dziwne, od razu mówię, że takie płyny z dobrym składem mogą zastąpić dziecięce szampony, jeśli takie stosujemy. Płyny Facelle mniej plączą włosy, a wersja Aloe Vera przebiła mojego ulubieńca, czyli Babydream :) Jeśli zainteresował Was ten płyn i chcecie poznać o nim moją dokładniejszą opinię to zapraszam tutaj.
Płyny do higieny intymnej
Objęłam je jedną grupą, ponieważ chodzi w nich o to samo. Włosy można myć odżywkami oraz maskami, ale warunki są 2: nie może w nich być silikonów i innych ciężkich substancji oraz muszą zawierać Cetrimonium Chloride. To najlepsza metoda mycia włosów dla suchych, zniszczonych i kręconych. Wymagany jest szampon oczyszczający używany raz na 2-4 tygodnie. Mycie odżywką nawilża, nabłyszcza i poprawia stan włosów, ale u osób z przetłuszczającym się skalpem nie jest dobrym rozwiązaniem.
Oczywiście kurze :) Naturalny szampon, który wykonujemy tylko z żółtek, bez białek. Ilość zależy od długości włosów i ich gęstości. Podobno świetnie oczyszcza, a jednocześnie jest odżywką. Usztywnia włosy, więc lepiej stosować tylko do mycia skóry głowy, a nie całych włosów. Żółtko, które zawiera mnóstwo protein wymaga stosowania pielęgnacji PEH - proteinowo-emolientowo-humektantowej, więc używanie nawilżaczy i olei do włosów to obowiązek, by nie otrzymać szopy, zamiast ładnych włosów.
Zarówno te polskie, jak i zagraniczne. Do mycia włosów polecana jest mydlnica lekarska, ale jest bardzo bardzo delikatna, więc jeśli ktoś ma czas i jest dokładny, a także nie ma dużego problemu z przetłuszczaniem się skalpu to polecam :)
Pewnie słyszałyście o ostatnim hicie - mycie włosów bez szamponu, samą wodą. Proces długotrwały, potrzeba kilku miesięcy, by włosy się przyzwyczaiły. Na początku szybciej się przetłuszczają, a potem podobno wytrzymują nawet tydzień bez mycia samą wodą. Ile w tym prawdy, tego nie wiem, ale ciekawi mnie to strasznie, ale raczej się nie zdecyduję ;)
A Wy jak myjecie włosy? Standardowe metody, czy może wolicie te niekonwencjonalne? Znacie jeszcze jakieś inne oprócz tych, które wymieniłam?
Pozdrawiam,
Patrycja
Pozdrawiam,
Patrycja
Niedziela dla włosów (38): Orchidea, kokos i maść końska - idealne dociążenie?
•
Tyśka
•
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
•
35 komentarzy:
Hejka kochane :) Co tam u Was, jak się macie? U mnie jest taki upał, że nic nie chce mi się robić, ale postanowiłam napisać w końcu o wczorajszej niedzieli dla włosów. Po tytule możecie się domyślać jakich produktów użyłam i tak przyznaję się: wczoraj znowu zdecydowałam się na maseczkę Biovax Orchid :) Bardzo ją w ostatnim czasie polubiłam, ładnie dociąża włosy, choć jej minusem jest mały przyklap u nasady :(
Wyniki rozdania wakacyjnego!
•
Tyśka
•
niedziela, 2 sierpnia 2015
•
32 komentarze:
Moje wakacyjne rozdanie trwające do 26 lipca już dawno się zakończyło. Sprawdzanie zgłoszeń zajęło mi sporo czasu, ale to głównie dlatego że, gdy się za to wzięłam, miałam niespodziewany kilkudniowy wyjazd na wieś. Zmuszona byłam korzystać z internetu w telefonie, stąd też długi czas sprawdzania :) W końcu mi się jednak udało, ale zanim ogłoszę zwycięzcę chciałabym coś powiedzieć. Podczas sprawdzania przecierałam oczy ze zdumienia: niektórzy faktycznie osiągnęli maksymalną ilość losów, czyli 10, a inni byli bardzo blisko tej liczby. Jestem z tych osób bardzo dumna i cieszę się, że niektórym naprawdę zależało. Pewna grupa osób postanowiła jednak liczyć na szczęście i to nie tylko w kwestii losowania zwycięzcy. Niektórzy pomyśleli, że być może nie będę wszystkiego sprawdzać lub nie będę robić tego dokładnie i nie spełniło podstawowych warunków: nie obserwowało bloga ani nie polubiło fanpage'a na Facebooku. Jest mi z tego powodu bardzo przykro i o ile jako tako mogę zrozumieć, że ktoś zapomniał polubić stronę na fejsie, o tyle "zapomnienie" o zaobserwowaniu bloga jest już dla mnie niemiłe i szczerze nie podoba mi się to. Od samego początku, kiedy organizowałam to rozdanie, nie zależało mi na wzroście liczby obserwatorów, a tym bardziej takich, którzy zaraz o moim blogu zapomną, jednak warunek był jaki był i trzeba było go zaakceptować. Teraz już wiem, że następny konkurs będę musiała inaczej zorganizować, w końcu ten był pierwszy, wcale nieidealny, ale następne będą z pewnością o wiele lepsze :) Przypominam, że niedługo kolejny konkurs i mam nadzieję, że zostaniecie tutaj ze mną na dłużej. Od razu uprzedzam cwaniaczków, którzy są tutaj tylko dla konkursu: uprzedzałam, że jeśli przestaniecie obserwować bloga to nie możecie brać udział w następnych konkursach. Chodzi mi o nagradzanie stałych czytelników, a nie łowców okazji. Postraszyłam, postraszyłam, ale...
Wróćmy jednak do bardziej radosnych nowin :) Nagrodę w konkursie wygrywa...
Pielęgnacja włosów rozjaśnianych
•
Tyśka
•
środa, 29 lipca 2015
•
32 komentarze:
Dzisiaj chciałabym skupić się na pielęgnacji włosów rozjaśnianych i mimo że sama nie mam zbyt dużego doświadczenia, coś jednak mogę na ten temat powiedzieć. Moje włosy były kiedyś rozjaśniane, gdy robiłam pasemka. Fryzjerka porobiła kilka sporych pasemek, które były bardzo jaśniutkie i nałożyła różowy toner. Tak miałam różowe pasemka! :D Dlatego dziś chciałabym podzielić się z Wami moją wiedzą, spostrzeżeniami i obserwacjami.
Włosy rozjaśniane są bardzo delikatne, to wiadome chyba dla wszystkich. Jeśli nie mamy mocnych włosów przed zabiegiem, lepiej się na niego nie decydować. Sama nie chciałabym wiedzieć, co by z moich włosów zostało, gdybym zrobiła im coś takiego. Zabieg rozjaśniania bardzo je niszczy, jest o wiele gorszy od farbowania. O takie włosy trzeba odpowiednio zadbać, by nie stały się rzeczywistym koszmarem.
Niedziela dla włosów (37): Biowax Orchid, kokos i zioła
•
Tyśka
•
niedziela, 26 lipca 2015
•
47 komentarzy:
Hejka dziewczyny :) Z góry przepraszam Was za moją nieobecność, ale gdy wczoraj chciałam dodać posta, zaczęła się burza, która była dość intensywna i wyrządziła sporo szkód, ale głównym jej efektem był brak prądu przez ponad 8 godzin :( Nudy były straszne, a na dodatek mój telefon się rozładował. Dlatego dopiero dzisiaj pojawiam się tutaj i to nie z postem, który chciałam wczoraj dodać, a z niedzielą dla włosów :) Szczerze mówiąc wykonałam ją w piątek, bo wiedziałam, że potem nie będę miała czasu i ochoty. Wiadomość, że mam 4 ósemki poza łukiem zębowym w dodatku wszystkie zatrzymane i prawdopodobnie wszystkie cztery do dłutowania, przeraziła mnie bardzo i odebrała humor. Mam nadzieję, że rozumiecie moją sytuację ;) Ale zapraszam do niedzieli...
Czy włosy cienkie i rzadkie muszą być przerzedzone na końcach?
•
Tyśka
•
wtorek, 21 lipca 2015
•
30 komentarzy:
Jako posiadaczka cienkich i niezbyt gęstych włosów, które mają 6,5-7 cm w kucyku wiem, co to przerzedzone końce, zwłaszcza jeśli ostatnia wizyta u fryzjera była dawno temu. Kiedyś podcinałam włosy co rok albo i dłużej, owszem włosy rosły i było widać przyrost, ale pocieniowane kłaczki i okropne rzadkie końcówki psuły cały i tak mizerny efekt. Odkąd stałam się włosomaniaczką moim głównym celem było i nadal jest zapuścić włosy do pasa, przy czym chcę, aby końcówki zbijające się często w strąki nie dawały efektu 3 włosów na krzyż. Wiadomo, że im włos jest dalej od głowy, tym jego średnica zmniejsza się. Nawet na włosach grubych można to zauważyć, a na cienkich i rzadkich widać to na pierwszy rzut oka. Mimo tego, że ciężko jest zapuścić takie włosy z końcami w miarę gęstymi, tak właśnie postanowiłam i mam zamiar próbować. Zawsze mogę zostać przy obecnej długości i to ją zagęszczać, ponieważ moje włosy teraz są do zaakceptowania ;)
Dlaczego średnica włosów zmniejsza się, a na końcach jest najmniejsza? Włosy na skutek uszkodzeń mechanicznych takich jak: tarcie, ciągnięcie ulegają uszkodzeniu. Rwą się, zwłaszcza te cienkie i delikatne najłatwiej uszkodzić. Ponadto słabe włosy wykruszają się i jest to całkowicie normalne. Z tym że czasami pomagamy włosom i nie da się ich za nic zapuścić, a tym bardziej zagęścić. Jeśli prostujemy, stylizujemy piankami, lakierami itp. należy z tego wszystkiego zrezygnować. Suszarkę z gorącym nawiewem trzeba zamienić na tą z zimnym lub całkowicie z niej zrezygnować. Włosy można ładnie wyprostować na szczotce z użyciem chłodnego nawiewu suszarki, a zakręcić na koczki ślimaczki, spiralki, chusteczki nawilżane, czy papiloty. Zawsze znajdzie się sposób, tylko trzeba się zmotywować.
Niedziela dla włosów (36): Argan, kokos, pokrzywa i kwasy tłuszczowe
•
Tyśka
•
poniedziałek, 20 lipca 2015
•
42 komentarze:
Niedziela dla włosów odbyła się punktualnie w niedzielę i mimo że zaczęłam ją już z samego rano, post dodaję dzisiaj. Wczorajszego ranka naolejowałam włosy olejem kokosowym Nacomi i trzymałam je tak kilka godzin. Po południu zmoczyłam włosy oraz dołożyłam im ogromną dawkę maski Isana Effektiv-Kur, którą trzymałam bardzo długo, bo ponad 3 godziny. Po tym czasie włosy umyłam ziołowym szamponem Radical. Na kilka minut nałożyłam na nie jeszcze maskę Kallos Omega, której już jakiś czas nie używałam, więc postawiłam właśnie na nią. Na skalp wylałam przygotowaną wcześniej płukankę z pokrzywy. Odcisnęłam nadmiar wody, owinęłam w ręcznik i po kilku minutach zdjęłam go, żeby mogły swobodnie wyschnąć :) Dzisiaj po przebudzeniu się i rozczesaniu wyglądają właśnie tak:
Włosy są w dotyku bardzo grube, miękkie, nawilżone i mięsiste, co według mnie widać doskonale na zdjęciach :) Jak Wam się podoba? Ja jestem bardzo zadowolona z wczorajszej Niedzieli dla włosów :)
Pozdrawiam,
Patrycja




