Niedziela dla włosów (46): Orchidea z kwasami Omega

• środa, 30 września 2015 22 komentarze:
Jak mówiłam Wam ostatnio nie mam czasu, nawet dla siebie, nawet dla pielęgnacji. Dlatego ograniczam jak tylko mogę pielęgnację do minimum, a kiedy tylko wpadnie jakaś dłuższa wolna chwila (np. podczas choroby, usuwania ósemek) i siedzę w domu wtedy biorę się porządniej za włosy. Dzisiaj postawiłam tylko na 2 produkty odżywiające, które zapewne większość z Was zna i domyśliła się po tytule. Mam na myśli maseczkę Biovax Orchid oraz Kallosa Omegę.


Moja włosowa wishlista na jesień

• sobota, 26 września 2015 39 komentarzy:
Już od jakiegoś czasu czaję się na pewne kosmetyki i w końcu postanowiłam zrobić konkretną listę, by zobaczyć czego tak naprawdę najbardziej pragnę w swojej łazience i kosmetyczce. Postanowiłam, że tą listę zrealizuję w ciągu jesieni i mam nadzieję, że mi się to uda, ponieważ nie jest straaasznie długa i nie zawiera kosztownych kosmetyków. Ciekawe? :)

Niedziela dla włosów (45): Minimalizm też działa cuda

• wtorek, 22 września 2015 41 komentarzy:

Ostatnio nie mam czasu na pielęgnację włosów, po prostu nie mam. Przez ogrom nauki oraz przez usuwanie ósemek nie jestem w stanie znaleźć dla siebie czasu, a nawet sił (chirurgiczne usuwanie zębów i antybiotyk jednak bardzo osłabia organizm). Nie mam czasu dla siebie i mimo że cały czas, który mi zostaje wykorzystuję na naukę, to w szkole i tak mam braki, co za ironia. Koniec mojego zrzędzenia, chciałam się Wam po prostu wyżalić trochę i pokazać, że teraz moja pielęgnacja nie będzie raczej taka bogata jak była kilka miesięcy temu. Wiem, że moje włosy lubią minimalizm, ale czasami potrzebuję też niezłego "kopa", więc gdy będę mieć trochę więcej czasu na pewno się przyłożę. Dzisiaj postawiłam na 2 maski Kallosa, ponieważ bardzo je lubię - ja i moje włosy.


O maści końskiej na porost i wypadanie włosów, czyli czego to włosomaniaczka nie wymyśli

• piątek, 18 września 2015 56 komentarzy:

Wspominałam Wam już wcześniej w postach i niedzielach dla włosów o tym, że stosuję maść końską na wypadanie, zagęszczenie i szybszy porost włosów. Teraz chciałabym Wam opowiedzieć o moim eksperymencie, który trwał blisko 2 miesiące i już się zakończył. Od razu Wam dam mały spoiler: maść zdała egzamin, ale jak jej poszło i co myślę o niej dowiecie się w dalszej części wpisu :)

Niedziela dla włosów (44): Masełkowy eksperyment

• poniedziałek, 14 września 2015 36 komentarzy:

Na Instagramie pisałam Wam, że miałam usuwaną ósemkę u chirurga, więc jak się domyślacie to był jedyny powód dlaczego mnie tu dłużej nie było. Potrzebowałam weekendu, żeby troszkę odpocząć i mimo że nadal jestem osłabiona, muszę przecież wrócić do szkoły i do blogowania ;) A właściwie w tym drugim przypadku to chcę, bardzo chcę! Dzisiaj przygotowałam dla Was niedzielę dla włosów i to nie byle jaką, bo masła na głowie to jeszcze u mnie nie było :)

Niedziela dla włosów (43): Olejowanie i domowe proteiny

• poniedziałek, 7 września 2015 31 komentarzy:

Mimo tego, że wczoraj byłam nieźle zabiegana udało znaleźć mi się troszkę czasu dla włosów, a to też dzięki temu, że zaczęłam już w sobotę. Pomyślałam też o dawno zapomnianej domowej maseczce z żółtka jajka, która zazwyczaj sprawdza się u mnie świetnie. Właśnie wspomnienie zawsze mięsistych i ładnie układających się włosów, skłoniło mnie do zrobienia tej maseczki.


Analiza blogowej ankiety

• sobota, 5 września 2015 14 komentarzy:
Postanowiłam napisać kilka słów o blogowej ankiecie, którą umieściłam kilka dni temu na blogu. Teraz już ją usunęłam, żeby nie zaśmiecać bloga. Wzięło w niej tylko 30 osób, szkoda że tak mało, ale sama wiem po sobie, że też nie lubię wypełniać takich ankiet. Mogłam jednak sprawdzić zdanie tych osób na temat mojego bloga. Przedstawiam Wam wyniki:
Nikt na szczęście nie ocenia mojego bloga na 1, uff! Za to 1 osoba oceniła go na dwóję, a 2 na tróję. Wcale nie mam tego nikomu za złe, powiem Wam, że to jest wręcz motywujące i pokazuje, że muszę jeszcze dużo zmienić i zrobię to na pewno! Najwięcej, bo 15 osób uważa, że mój blog zasługuję na solidną 4, a 10 z Was, że na 5 :)


Recenzja: Ulubieniec z SLESem, czyli szampon Yves Rocher

• sobota, 5 września 2015 41 komentarzy:

Nie wiem, czy lubicie czytać u mnie na blogu recenzje kosmetyków, ale dzisiaj mam Wam do pokazania wspaniały szampon z francuskiego sklepu Yves Rocher dostępnego w Polsce. Mają tam świetne kosmetyki nie tylko do włosów, ale ceny są różne: raz miłe dla oka, a raz nie. Dzisiaj chciałabym się skupić nie na samym sklepie, a na szamponie do włosów, który mnie zachwycił o dziwo nie od pierwszego użycia, ale na tyle, że mam jego kolejne opakowanie i chyba ten kosmetyk zostanie ze mną na dłużej ;)

Co w kosmetykach siedzi? | Analiza składu: maski Biovax

• środa, 2 września 2015 33 komentarze:
Dzisiejsza analiza będzie dotyczyć wszystkich masek Biovax dostępnych na polskim rynku. Zdecydowałam się na nią, ponieważ są to dość popularne maseczki do włosów, z dobrymi i ciekawymi składami oraz bardzo dobrym działaniem. No to zaczynamy!


Niedziela dla włosów (42): Małe odżywienie po kręceniu lokówką

• niedziela, 30 sierpnia 2015 22 komentarze:
Jeśli śledzicie mojego Instagrama lub czasami zerkniecie na ten gadżet na pasku bocznym to mogliście zauważyć, że w czwartek miałam imprezę i postanowiłam zaszaleć: zakręciłam włosy na lokówkę. Po roztrzepaniu otrzymałam śliczne fale, którymi własnie podzieliłam się z Wami na Instagramie. Nie utrwalałam ich jednak żadnymi lakierami, ponieważ nie mam takich rzeczy w domu, zwyczajnie ich nie używam. Miałam nadzieję, że fryzura wytrzyma tyle co zawsze, czyli kilka godzin, ale trochę się przeliczyłam. Fale rozprostowały się bardzo szybko, zajęło im to około 2 godzin. Strasznie się zdziwiłam, bo zawsze wytrzymywały minimum 5, więc to chyba dobry znak. Wydaje mi się, że zmniejszyła mi się porowatość, a szybsze rozprostowywanie się włosów raczej to potwierdza ;)

Chciałam jednak wynagrodzić włosom potraktowanie tak gorącym narzędziem jakim jest lokówka, ale nie przesadzając jak w ostatniej niedzieli. Dlatego sięgnęłam po proteiny w postaci maski Kallos Milk, którą nałożyłam na około 20 minut i zmyłam. Włosy i skalp umyłam szamponem Yves Rocher, a jako ostatnie O w OMO użyłam maseczki Biovax Glamour Orchid na godzinę. Zawsze ładnie odżywia mi włoski i tym razem również się sprawdziła. Włosy po wyschnięciu były bardzo puszyste, ale miękkie w dotyku. Po kilku godzinach wyglądają tak:


Bardzo się postrączkowały, ale miały prawo, ponieważ nie czesałam ich od samego rana. Rano były tak fajne i puszyste, że chodziłam w rozpuszczonych i nie zbijały się w strąki, ale gdy zrobiło się strasznie duszno i gorąco związałam w kitkę.

Specjalnie dodałam zdjęcie, który obrazuje mój naturalny kolor, ponieważ chciałam uniknąć komentarzy w stylu: "wcale nie masz jasnych włosów" albo "przefarbowałaś się?". Włosy na wcześniejszych zdjęciach są ciemne, bo było już późno, gdy je robiłam, a chciałam chociaż raz zrobić dla Was bez flesza :) Często o to prosicie, więc proszę to specjalnie dla Was. Przy okazji możecie zobaczyć jaki kolor naprawdę mają moje włosy, w lecie i naturalnym słonecznym świetle. Zdjęcie było zrobione na początku sierpnia w te wakacje. Widać, że z przodu wyglądają na krótkie, ale po przerzuceniu wszystkich włosów do tyłu naprawdę sięgają tam gdzie zawsze na zdjęciach. Ciekawa jestem co u Was działo się dzisiaj z włosami? Zaszalałyście jak ja ostatnio czy jednak minimalizm?

Pozdrawiam,
Patrycja
SZABLON BY: PANNA VEJJS.