Hejka dziewczyny :) Z góry przepraszam Was za moją nieobecność, ale gdy wczoraj chciałam dodać posta, zaczęła się burza, która była dość intensywna i wyrządziła sporo szkód, ale głównym jej efektem był brak prądu przez ponad 8 godzin :( Nudy były straszne, a na dodatek mój telefon się rozładował. Dlatego dopiero dzisiaj pojawiam się tutaj i to nie z postem, który chciałam wczoraj dodać, a z niedzielą dla włosów :) Szczerze mówiąc wykonałam ją w piątek, bo wiedziałam, że potem nie będę miała czasu i ochoty. Wiadomość, że mam 4 ósemki poza łukiem zębowym w dodatku wszystkie zatrzymane i prawdopodobnie wszystkie cztery do dłutowania, przeraziła mnie bardzo i odebrała humor. Mam nadzieję, że rozumiecie moją sytuację ;) Ale zapraszam do niedzieli...
Niedziela dla włosów (37): Biowax Orchid, kokos i zioła
•
Tyśka
•
niedziela, 26 lipca 2015
•
47 komentarzy:
Hejka dziewczyny :) Z góry przepraszam Was za moją nieobecność, ale gdy wczoraj chciałam dodać posta, zaczęła się burza, która była dość intensywna i wyrządziła sporo szkód, ale głównym jej efektem był brak prądu przez ponad 8 godzin :( Nudy były straszne, a na dodatek mój telefon się rozładował. Dlatego dopiero dzisiaj pojawiam się tutaj i to nie z postem, który chciałam wczoraj dodać, a z niedzielą dla włosów :) Szczerze mówiąc wykonałam ją w piątek, bo wiedziałam, że potem nie będę miała czasu i ochoty. Wiadomość, że mam 4 ósemki poza łukiem zębowym w dodatku wszystkie zatrzymane i prawdopodobnie wszystkie cztery do dłutowania, przeraziła mnie bardzo i odebrała humor. Mam nadzieję, że rozumiecie moją sytuację ;) Ale zapraszam do niedzieli...
Czy włosy cienkie i rzadkie muszą być przerzedzone na końcach?
•
Tyśka
•
wtorek, 21 lipca 2015
•
30 komentarzy:
Jako posiadaczka cienkich i niezbyt gęstych włosów, które mają 6,5-7 cm w kucyku wiem, co to przerzedzone końce, zwłaszcza jeśli ostatnia wizyta u fryzjera była dawno temu. Kiedyś podcinałam włosy co rok albo i dłużej, owszem włosy rosły i było widać przyrost, ale pocieniowane kłaczki i okropne rzadkie końcówki psuły cały i tak mizerny efekt. Odkąd stałam się włosomaniaczką moim głównym celem było i nadal jest zapuścić włosy do pasa, przy czym chcę, aby końcówki zbijające się często w strąki nie dawały efektu 3 włosów na krzyż. Wiadomo, że im włos jest dalej od głowy, tym jego średnica zmniejsza się. Nawet na włosach grubych można to zauważyć, a na cienkich i rzadkich widać to na pierwszy rzut oka. Mimo tego, że ciężko jest zapuścić takie włosy z końcami w miarę gęstymi, tak właśnie postanowiłam i mam zamiar próbować. Zawsze mogę zostać przy obecnej długości i to ją zagęszczać, ponieważ moje włosy teraz są do zaakceptowania ;)
Dlaczego średnica włosów zmniejsza się, a na końcach jest najmniejsza? Włosy na skutek uszkodzeń mechanicznych takich jak: tarcie, ciągnięcie ulegają uszkodzeniu. Rwą się, zwłaszcza te cienkie i delikatne najłatwiej uszkodzić. Ponadto słabe włosy wykruszają się i jest to całkowicie normalne. Z tym że czasami pomagamy włosom i nie da się ich za nic zapuścić, a tym bardziej zagęścić. Jeśli prostujemy, stylizujemy piankami, lakierami itp. należy z tego wszystkiego zrezygnować. Suszarkę z gorącym nawiewem trzeba zamienić na tą z zimnym lub całkowicie z niej zrezygnować. Włosy można ładnie wyprostować na szczotce z użyciem chłodnego nawiewu suszarki, a zakręcić na koczki ślimaczki, spiralki, chusteczki nawilżane, czy papiloty. Zawsze znajdzie się sposób, tylko trzeba się zmotywować.
Niedziela dla włosów (36): Argan, kokos, pokrzywa i kwasy tłuszczowe
•
Tyśka
•
poniedziałek, 20 lipca 2015
•
42 komentarze:
Niedziela dla włosów odbyła się punktualnie w niedzielę i mimo że zaczęłam ją już z samego rano, post dodaję dzisiaj. Wczorajszego ranka naolejowałam włosy olejem kokosowym Nacomi i trzymałam je tak kilka godzin. Po południu zmoczyłam włosy oraz dołożyłam im ogromną dawkę maski Isana Effektiv-Kur, którą trzymałam bardzo długo, bo ponad 3 godziny. Po tym czasie włosy umyłam ziołowym szamponem Radical. Na kilka minut nałożyłam na nie jeszcze maskę Kallos Omega, której już jakiś czas nie używałam, więc postawiłam właśnie na nią. Na skalp wylałam przygotowaną wcześniej płukankę z pokrzywy. Odcisnęłam nadmiar wody, owinęłam w ręcznik i po kilku minutach zdjęłam go, żeby mogły swobodnie wyschnąć :) Dzisiaj po przebudzeniu się i rozczesaniu wyglądają właśnie tak:
Włosy są w dotyku bardzo grube, miękkie, nawilżone i mięsiste, co według mnie widać doskonale na zdjęciach :) Jak Wam się podoba? Ja jestem bardzo zadowolona z wczorajszej Niedzieli dla włosów :)
Pozdrawiam,
Patrycja
Recenzja: Facelle Aloe Vera - czy druga wersja się u mnie sprawdziła?
•
Tyśka
•
piątek, 17 lipca 2015
•
32 komentarze:
Witajcie :) Przepraszam, że mimo wakacji posty nie są codziennie, ani nawet co 2 dni, ale niestety musicie wybaczyć mi. Jestem zajęta i mam też swoje własne sprawy. Ostatni post ukazał się 4 dni temu, a do tej pory nie pisałam nic, ponieważ słabo się czuję, naprawdę słabo. Byłam na badaniach, czuję się okropnie, dlatego proszę o cierpliwość i wyrozumiałość :) Dzisiaj postanowiłam napisać Wam coś na temat płynu do higieny intymnej Facelle Aloe Vera, którego także używam do mycia włosów, w sumie to głównie do nich :) Poprzednia wersja, ta podstawowa, okazała się totalną klapą. Włosy strasznie szybko się przetłuszczały, traciły objętość i były po prostu brzydkie. Właśnie dlatego nawet nie pisałam o podstawowej wersji Facelle, ponieważ nie było o czym. Jakiś czas temu postanowiłam jednak zaryzykować i kupiłam ten płyn po raz kolejny, ale wersję aloesową i już teraz Wam mówię, że tego absolutnie nie żałuję!
Niedziela dla włosów (35): Koński eksperyment i 2 Kallosy
•
Tyśka
•
poniedziałek, 13 lipca 2015
•
36 komentarzy:
Od dłuższego czasu wypadają mi włosy, teraz już mniej, ale nadal lecą i wcale nie jest ich mało na podłodze, szczotce, czy w wannie po myciu włosów. Jakiś czas temu czytałam o końskiej maści, ale bałam się jej użyć. Kiedy po rozmowie z przyjaciółką okazało się, że ma taki sam problem jak ja, a w dodatku posiada słynną biedronkową końską maść, postanowiłyśmy spróbować :) Otrzymałam od niej małą odlewkę na próbę. Wykonałam test uczuleniowy i oprócz zaczerwienienia, które jest normalne w przypadku maści rozgrzewającej, wszystko było ok :) Dlatego postanowiłam nakładać ją przed każdym myciem na 30-60 minut. Jeśli zauważę jakiekolwiek niepokojące objawy - od razu kończę z końską maścią, ale jeśli się sprawdzi - będę kontynuować kurację.
Włosowe MUST TRY
•
Tyśka
•
czwartek, 9 lipca 2015
•
38 komentarzy:
Witajcie :) Dziś chciałabym przedstawić Wam kilka, no może kilkanaście kosmetyków i produktów, które włosomaniaczki powinny wypróbować u siebie. Kosmetyki te są dość znane i co najlepsze sprawdzają się w większości przypadków. Wiadomo włosy mamy różne, ale są właśnie takie kosmetyki, które sprawdzają się u wszystkich podobnie ;)
Delikatne szampony
Oczyszczające szampony
![]() |
| źródło: klik klik |
Każdy powinien mieć dobry oczyszczający szampon. Włosy i skórę trzeba co jakiś czas mocniej oczyścić, jeśli nie myjemy włosów na co dzień takimi szamponami. Z tym polecam Wam pokrzywową Barwę, ziołowe Radicale, Herbal Care od Farmony, dziecięcy Bambi z kaczuszką oraz pokrzywowy Eve Nature Style w litrowym opakowaniu. Nie zapłacicie za nie więcej niż 10 zł, przynajmniej nie powinniście :)
Każda włosomaniaczka powinna wypróbować słynnej odżywki Garnier Awokado i Masło Karite. U mnie szału nie było, ale inne dziewczyny bardzo ją sobie chwalą. Kolejną wartą uwagi jest według mnie Nivea Long Repair (mam do włosów długich) - trochę silikonowiec, ale ja czasami właśnie takie lubię. Ładnie wygładza i włosy się pięknie błyszczą. Z Gliss Kura podobno świetna jest ta żółta odżywka. Dlaczego podobno? Nigdzie nie mogę jej dorwać, ale ma ładny emolientowy skład, więc jak spotkacie to bierzcie! Dużo dobrego można też usłyszeć o odżywkach z Yves Rocher, zwłaszcza o wersji odbudowującej.
Maski
Tu to się mogę rozpisać :D Napewno warto wypróbować maski Kallosa, ale te nowsze wersje KLIK, mają lepszy skład i działanie niż te starsze. Myślę, że warto też sprawdzić Sericale, to te mylone z Kallosami, aczkolwiek ja ich nie miałam jeszcze, ale są podobno przyzwoite KLIK. Bardzo lubię też maseczkę z Rossmanna Alterra granat i aloes oraz Isana Effektiv-Kur (złota). Myślę, że Biovaxy też zasługują na to, by się nad nimi zastanowić. U mnie ładnie dociążają włosy. No i warto chociaż z samej ciekawości kupić coś rosyjskiego z Planeta Organica lub od Babuszki Agafii, mają ładne ziołowe składy i pełno ekstraktów.
Oleje
Z olei mam 2 ulubieńców od dawna: olej kokosowy Nacomi oraz olej sezamowy Wellness&Beauty z Rossmanna. Genialnie się u mnie sprawdzają, ale ten rossmannowski jest cięższy. Myślę, że olej lniany z Biedronki też jest całkiem dobry, ale to raczej dla włosów wysokoporowatych, zniszczonych, suchych. Warto zastanowić się nad olejkiem Babydream Fur Mama.
Z reszty kosmetyków warto kupić sobie serum do włosów z Green Pharmacy (jedwab), suche szampony: Batiste i te z Biedronki w złotych opakowaniach. Dużo osób chwali sobie też jedwab CHI, ja go jeszcze nie miałam. Polecam też przetestować szczotkę Tangle Teezer oraz podróbki lub oryginalne Invisibooble.
A Wy co sądzicie o tych kosmetykach? Używałyście, czy może nadal zastanawiacie się nad zakupem?
Pozdrawiam,
Patrycja
A Wy co sądzicie o tych kosmetykach? Używałyście, czy może nadal zastanawiacie się nad zakupem?
Pozdrawiam,
Patrycja
Niedziela dla włosów (34): Wiśnia, pokrzywa i kokos, czyli minimalistycznie
•
Tyśka
•
niedziela, 5 lipca 2015
•
33 komentarze:
Dzisiaj naprawdę minimalistycznie. Od kilku dni jestem chora i pewnie potrwa to jeszcze kilka dni, a jest tak okropnie gorąco, że nie mam na nic siły. O ile zawsze lubię siedzieć przed laptopem, to nawet teraz strasznie mi się nudzi i najchętniej wyszłabym gdzieś, wyjechała, a przede wszystkim zjadła lody i wypiła coś zimnego jak to w wakacje, czego nie mogę zrobić, bo mam chore gardło :( W takie upały moja pielęgnacja jest minimalistyczna, ale nie zapominam o niej. Maska, olej i odżywka muszą być obowiązkowo przed i/lub po każdym myciem.
Jak dbać o włosy latem? | 8 porad
•
Tyśka
•
piątek, 3 lipca 2015
•
26 komentarzy:
Aby mieć piękne włosy trzeba dbać o nie cały rok - powie to każda włosomaniaczka. Każda pora roku jest inna, ale dla włosów najcięższa jest zimna i lato. To właśnie wtedy wymagają internsywnej pielęgnacji oraz troski. Z racji tego, że obecnie mamy wakacje postanowiłam przygotować post o pielęgnacji włosów w porze letniej, która nie powinna opierać się tylko na szamponie i jakiejś tam odżywce. Włosy w tym czasie narażone są na wysoką temperaturę, silne promieniowanie słoneczne, czy słoną wodę nad morzem. Często latem odpuszczamy sobie pielęgnację, bo najzwyczajniej nic nam się nie chce zwłaszcza, gdy jest bardzo gorąco i mocno świeci słońce. We wrześniu widzimy tego straszne skutki, stąd też pomysł na tego posta. Postaram się Wam w kilku punktach napisać, jak powinniśmy dbać o włosy na wakacjach :)
1. Nosić nakrycie głowy

2. Używać filtrów UV
![]() |
| zdjęcie autorstwa Ewy z odcienienude.pl za co jej serdecznie dziękuję :) |
3. Myć włosy tak często jak tego potrzebują
Nawet jeśli zazwyczaj myjemy je 2 razy w tygodniu lub raz, a w wakacje po jednym dniu są już tłuste i brudne, należy je umyć. Wiem, że bardzo łatwo przyzwyczaić włosy do częstego mycia, ale chyba lepiej je częściej myć niż leczyć z jakichś bakterii, które pojawiają się na brudnej skórze. Żeby myć je rzadziej niż codziennie starajmy się nie dotykać często włosów, np. po wcześniejszym posmarowaniu się tłustym kremem, czasami warto użyć suchego szamponu. Jeśli używamy mocnych szamponów i chcemy uniknąć wysuszającego działania szamponu można myć je delikatnymi myjadłami albo ziołowymi specyfikami. Dodatkowo zawsze na długość jakaś odżywka lub maska.
4. Odżywianie

5. Silikony i emolienty

6. Odpowiednie uczesanie

7. Suszyć czy nie suszyć?

8. Nie szaleć z koloryzacją czy rozjaśnianiem
Lato jest takim okresem w roku, kiedy chcemy zaszaleć i coś zmienić. Kolorowe końcówki, pasemka, rozjaśnianie z czerni do blondu, albo jeszcze rozjaśnianie wodą utlenioną... Zanim zrobimy coś zastanówmy się czy nie będziemy potem tego żałować przez kilka najbliższych miesięcy lub nawet lat.
No i to już koniec :) A Wy jak dbacie o swoje włosy i chronicie je w wakacje?
Pozdrawiam,
Patrycja
Co w kosmetykach siedzi? | Analiza składu: maski Serical
•
Tyśka
•
środa, 1 lipca 2015
•
25 komentarzy:
Dzisiaj postanowiłam przetłumaczyć składy masek Serical, które są często mylone i nazywane Kallosami, mimo że nimi nie są. Nie robię analizy, żeby uświadomić Wam, że to nie Kallosy, a dlatego że są to dość popularne maski i uważam że taka analiza składów może się niektórym przydać :) Jest to jeden z krótszych postów z analizą składu, ponieważ w Polsce jest tylko 5 typów, mimo że spotkałam się w internecie z jeszcze dwoma - miodową Serical Honey oraz Serical Garlic z ekstraktem z czosnku, które też postanowiłam Wam dzisiaj pokazać, ale zacznijmy od tego co mamy na naszym polskim rynku :)
Niedziela dla włosów (33): Peeling skalpu, Kallos Aloe i emolienty
•
Tyśka
•
poniedziałek, 29 czerwca 2015
•
29 komentarzy:







