Recenzja: Facelle Aloe Vera - czy druga wersja się u mnie sprawdziła?

• piątek, 17 lipca 2015 32 komentarze:
Witajcie :) Przepraszam, że mimo wakacji posty nie są codziennie, ani nawet co 2 dni, ale niestety musicie wybaczyć mi. Jestem zajęta i mam też swoje własne sprawy. Ostatni post ukazał się 4 dni temu, a do tej pory nie pisałam nic, ponieważ słabo się czuję, naprawdę słabo. Byłam na badaniach, czuję się okropnie, dlatego proszę o cierpliwość i wyrozumiałość :) Dzisiaj postanowiłam napisać Wam coś na temat płynu do higieny intymnej Facelle Aloe Vera, którego także używam do mycia włosów, w sumie to głównie do nich :) Poprzednia wersja, ta podstawowa, okazała się totalną klapą. Włosy strasznie szybko się przetłuszczały, traciły objętość i były po prostu brzydkie. Właśnie dlatego nawet nie pisałam o podstawowej wersji Facelle, ponieważ nie było o czym. Jakiś czas temu postanowiłam jednak zaryzykować i kupiłam ten płyn po raz kolejny, ale wersję aloesową i już teraz Wam mówię, że tego absolutnie nie żałuję! 

Niedziela dla włosów (35): Koński eksperyment i 2 Kallosy

• poniedziałek, 13 lipca 2015 36 komentarzy:
Od dłuższego czasu wypadają mi włosy, teraz już mniej, ale nadal lecą i wcale nie jest ich mało na podłodze, szczotce, czy w wannie po myciu włosów. Jakiś czas temu czytałam o końskiej maści, ale bałam się jej użyć. Kiedy po rozmowie z przyjaciółką okazało się, że ma taki sam problem jak ja, a w dodatku posiada słynną biedronkową końską maść, postanowiłyśmy spróbować :) Otrzymałam od niej małą odlewkę na próbę. Wykonałam test uczuleniowy i oprócz zaczerwienienia, które jest normalne w przypadku maści rozgrzewającej, wszystko było ok :) Dlatego postanowiłam nakładać ją przed każdym myciem na 30-60 minut. Jeśli zauważę jakiekolwiek niepokojące objawy - od razu kończę z końską maścią, ale jeśli się sprawdzi - będę kontynuować kurację. 


Włosowe MUST TRY

• czwartek, 9 lipca 2015 38 komentarzy:


Witajcie :) Dziś chciałabym przedstawić Wam kilka, no może kilkanaście kosmetyków i produktów, które włosomaniaczki powinny wypróbować u siebie. Kosmetyki te są dość znane i co najlepsze sprawdzają się w większości przypadków. Wiadomo włosy mamy różne, ale są właśnie takie kosmetyki, które sprawdzają się u wszystkich podobnie ;)

Delikatne szampony

Z tych bardzo Wam polecam dziecięcy Babydream, który ma jeden minus - splątuje włosy. U mnie jest to kwestia odpowiedniego mycia, robię to delikatnie i jest ok :) Dla szybciochów polecam nową wersję Babydream ułatwiającą rozczesywanie (podobno nie obciąża). Kolejny produkt to płyn do higieny intymnej Facelle. Wersja różowa, czyli podstawowa, to u mnie totalna klapa, ale ta Aloe Vera to moja miłość. Pięknie oczyszcza włosy, a jest przy tym delikatny. Włosy są ładnie odbite u nasady i długo są świeże (o kilka godzin dłużej niż zawsze). Z Rossmanna świetne są też szampony Alterra, również delikatne. Poza tym mamy wiele rodzajów, więc jest w czym wybierać. Chciałam jeszcze Wam wspomnieć o szamponie Bambino z niebieskim misiem. Ma on wprawie mocniejszy detergent SMS (słabszą wersję SLS i SLES), a w końcówce składu SLES, ale nie jest on taki mocny. Ładnie oczyszcza i może być fajny dla osób potrzebujących troszkę mocniejszego oczyszczenia skalpu, ale nie tak mocnego jak w przypadku ziołowych szamponów, np. Barwy. Wszystkie podane myjadła to koszt nie większy niż 4-9 zł.

Oczyszczające szampony

źródło: klik klik

Każdy powinien mieć dobry oczyszczający szampon. Włosy i skórę trzeba co jakiś czas mocniej oczyścić, jeśli nie myjemy włosów na co dzień takimi szamponami. Z tym polecam Wam pokrzywową Barwę, ziołowe Radicale, Herbal Care od Farmony, dziecięcy Bambi z kaczuszką oraz pokrzywowy Eve Nature Style w litrowym opakowaniu. Nie zapłacicie za nie więcej niż 10 zł, przynajmniej nie powinniście :)


Odżywki


Każda włosomaniaczka powinna wypróbować słynnej odżywki Garnier Awokado i Masło Karite. U mnie szału nie było, ale inne dziewczyny bardzo ją sobie chwalą. Kolejną wartą uwagi jest według mnie Nivea Long Repair (mam do włosów długich) - trochę silikonowiec, ale ja czasami właśnie takie lubię. Ładnie wygładza i włosy się pięknie błyszczą. Z Gliss Kura podobno świetna jest ta żółta odżywka. Dlaczego podobno? Nigdzie nie mogę jej dorwać, ale ma ładny emolientowy skład, więc jak spotkacie to bierzcie! Dużo dobrego można też usłyszeć o odżywkach z Yves Rocher, zwłaszcza o wersji odbudowującej.

Maski

Tu to się mogę rozpisać :D Napewno warto wypróbować maski Kallosa, ale te nowsze wersje KLIK, mają lepszy skład i działanie niż te starsze. Myślę, że warto też sprawdzić Sericale, to te mylone z Kallosami, aczkolwiek ja ich nie miałam jeszcze, ale są podobno przyzwoite KLIK. Bardzo lubię też maseczkę z Rossmanna Alterra granat i aloes oraz Isana Effektiv-Kur (złota). Myślę, że Biovaxy też zasługują na to, by się nad nimi zastanowić. U mnie ładnie dociążają włosy. No i warto chociaż z samej ciekawości kupić coś rosyjskiego z Planeta Organica lub od Babuszki Agafii, mają ładne ziołowe składy i pełno ekstraktów.

Oleje

Z olei mam 2 ulubieńców od dawna: olej kokosowy Nacomi oraz olej sezamowy Wellness&Beauty z Rossmanna. Genialnie się u mnie sprawdzają, ale ten rossmannowski jest cięższy. Myślę, że olej lniany z Biedronki też jest całkiem dobry, ale to raczej dla włosów wysokoporowatych, zniszczonych, suchych. Warto zastanowić się nad olejkiem Babydream Fur Mama.

Pozostałe

źródło: klik klik klik

Z reszty kosmetyków warto kupić sobie serum do włosów z Green Pharmacy (jedwab), suche szampony: Batiste i te z Biedronki w złotych opakowaniach. Dużo osób chwali sobie też jedwab CHI, ja go jeszcze nie miałam. Polecam też przetestować szczotkę Tangle Teezer oraz podróbki lub oryginalne Invisibooble.

A Wy co sądzicie o tych kosmetykach? Używałyście, czy może nadal zastanawiacie się nad zakupem?


Pozdrawiam,
Patrycja

Niedziela dla włosów (34): Wiśnia, pokrzywa i kokos, czyli minimalistycznie

• niedziela, 5 lipca 2015 33 komentarze:
Dzisiaj naprawdę minimalistycznie. Od kilku dni jestem chora i pewnie potrwa to jeszcze kilka dni, a jest tak okropnie gorąco, że nie mam na nic siły. O ile zawsze lubię siedzieć przed laptopem, to nawet teraz strasznie mi się nudzi i najchętniej wyszłabym gdzieś, wyjechała, a przede wszystkim zjadła lody i wypiła coś zimnego jak to w wakacje, czego nie mogę zrobić, bo mam chore gardło :( W takie upały moja pielęgnacja jest minimalistyczna, ale nie zapominam o niej. Maska, olej i odżywka muszą być obowiązkowo przed i/lub po każdym myciem. 


Jak dbać o włosy latem? | 8 porad

• piątek, 3 lipca 2015 26 komentarzy:
Aby mieć piękne włosy trzeba dbać o nie cały rok - powie to każda włosomaniaczka. Każda pora roku jest inna, ale dla włosów najcięższa jest zimna i lato. To właśnie wtedy wymagają internsywnej pielęgnacji oraz troski. Z racji tego, że obecnie mamy wakacje postanowiłam przygotować post o pielęgnacji włosów w porze letniej, która nie powinna opierać się tylko na szamponie i jakiejś tam odżywce. Włosy w tym czasie narażone są na wysoką temperaturę, silne promieniowanie słoneczne, czy słoną wodę nad morzem. Często latem odpuszczamy sobie pielęgnację, bo najzwyczajniej nic nam się nie chce zwłaszcza, gdy jest bardzo gorąco i mocno świeci słońce. We wrześniu widzimy tego straszne skutki, stąd też pomysł na tego posta. Postaram się Wam w kilku punktach napisać, jak powinniśmy dbać o włosy na wakacjach :)

1. Nosić nakrycie głowy

Powinniśmy je nosić dla dobra naszych włosów, a także całego organizmu. W ten sposób zmniejszymy działanie wysokiej temperatury i słońca na nasze włosy oraz głowę oraz zabezpieczymy się przed wystąpieniem udaru słonecznego.

2. Używać filtrów UV

zdjęcie autorstwa Ewy z odcienienude.pl za co jej serdecznie dziękuję :)
Tak jak podczas opalania się powinniśmy (!) używać kremów z filtrem UV, tak samo dla dobra włosów warto kupić specjalnie przeznaczone dla nich mgiełki, odżywki lub maski. Z masek z filtrem UV znana jest maska Kallos Color, która kosztuje naprawdę bardzo mało.

3. Myć włosy tak często jak tego potrzebują

Nawet jeśli zazwyczaj myjemy je 2 razy w tygodniu lub raz, a w wakacje po jednym dniu są już tłuste i brudne, należy je umyć. Wiem, że bardzo łatwo przyzwyczaić włosy do częstego mycia, ale chyba lepiej je częściej myć niż leczyć z jakichś bakterii, które pojawiają się na brudnej skórze. Żeby myć je rzadziej niż codziennie starajmy się nie dotykać często włosów, np. po wcześniejszym posmarowaniu się tłustym kremem, czasami warto użyć suchego szamponu. Jeśli używamy mocnych szamponów i chcemy uniknąć wysuszającego działania szamponu można myć je delikatnymi myjadłami albo ziołowymi specyfikami. Dodatkowo zawsze na długość jakaś odżywka lub maska.

4. Odżywianie 

Najlepiej odżywiać włosy przed i po każdym myciu nakładając olej, maskę, odżywkę. Jeśli jednak nie możemy tyle czasu poświęcić włosom starajmy się znaleźć przynajmniej 2 dni w tygodniu na intensywne odżywianie maskami z bogatym składem. Takie zabiegi powinny trwać przynajmniej pół godziny do godziny.

5. Silikony i emolienty

One też dobrze zabezpieczają włosy przed słońcem, wysoką temperaturą, ale przede wszystkim zapobiegają odparowywaniu wody z naszych włosów. Bez zabezpieczenia stają się szybko suche i brzydkie, dlatego warto także zadbać o nawilżenie i odpowiednie odżywienie (patrz punkt 4).

6. Odpowiednie uczesanie

... to podstawa! Latem najlepiej nosić spięte włosy, aby uniknąć zniszczeń oraz żeby było nam wygodniej. Decydując się na jakąś fryzurę, wybierzmy ją wygodną, a nie np. mocno ściśniętego koczka. Osobiście sama bardzo lubię nosić wysokie kucyki i warkocze szczególnie latem. 

7. Suszyć czy nie suszyć?

W tym wypadku raczej radzę włosy suszyć albo delikatnie je podsuszać przed wyjściem na dwór. Najlepiej po prostu niech wyschną same, ale w domu lub cieniu. Wychodzenie w mokrymi włosami jest przyjemnie, szczególnie z upały, ale może powodować okropne przesuszenie na naszej głowie oraz zniszczenia, ponieważ mokre włosy są o wiele bardziej narażone i delikatne na wszelkie uszkodzenia. 

8. Nie szaleć z koloryzacją czy rozjaśnianiem

Lato jest takim okresem w roku, kiedy chcemy zaszaleć i coś zmienić. Kolorowe końcówki, pasemka, rozjaśnianie z czerni do blondu, albo jeszcze rozjaśnianie wodą utlenioną... Zanim zrobimy coś zastanówmy się czy nie będziemy potem tego żałować przez kilka najbliższych miesięcy lub nawet lat.

No i to już koniec :) A Wy jak dbacie o swoje włosy i chronicie je w wakacje? 


Pozdrawiam,
Patrycja

Co w kosmetykach siedzi? | Analiza składu: maski Serical

• środa, 1 lipca 2015 25 komentarzy:

Dzisiaj postanowiłam przetłumaczyć składy masek Serical, które są często mylone i nazywane Kallosami, mimo że nimi nie są. Nie robię analizy, żeby uświadomić Wam, że to nie Kallosy, a dlatego że są to dość popularne maski i uważam że taka analiza składów może się niektórym przydać :) Jest to jeden z krótszych postów z analizą składu, ponieważ w Polsce jest tylko 5 typów, mimo że spotkałam się w internecie z jeszcze dwoma - miodową Serical Honey oraz Serical Garlic z ekstraktem z czosnku, które też postanowiłam Wam dzisiaj pokazać, ale zacznijmy od tego co mamy na naszym polskim rynku :)


Niedziela dla włosów (33): Peeling skalpu, Kallos Aloe i emolienty

• poniedziałek, 29 czerwca 2015 29 komentarzy:
Hejka kochane :) Niedziela troszkę spóźniona, ale to dlatego że weekend miałam trochę zajęty. Dziś postanowiłam wykonać w końcu peeling skalpu, zbieram się i zbieram z tym już jakiś czas. Trzeba go w końcu wykonać! Postanowiłam postawić na cukrowy, mimo że kawowy według moich obserwacji jest mocniejszy, ale postanowiłam się nie bawić z kawą. Ciężko ją wypłukać z włosów, choć w kwestii oczyszczania jest o wiele lepszy, ale wykonam go innym razem...

Wakacyjne rozdanie | 8 miesięcy blogowania

• piątek, 26 czerwca 2015 207 komentarzy:
W którymś poście pisałam Wam już, że mam zamiar zrobić wakacyjne rozdanie. Prowadzę bloga już 8 miesięcy i nie zorganizowałam jeszcze żadnego rozdania. Postanowiłam to zmienić i nagrodzić czytelników za to, że tu są. Od listopada udało mi się tu zgromadzić 143 czytelników, a mój blog osiągnął ponad 50 tysięcy wyświetleń. Uważam, że to sporo i bardzo Wam kochane dziękuję :) 


Rozdanie trwa od 26 czerwca do 26 lipca do godziny 23:59


Co można wygrać?
Cały komplet ze zdjęcia może zdobyć tylko jedna osoba. Powędruje do niej:


- wcierka Joanna Rzepa, która u mnie się nie sprawdziła, a że została mi buteleczka postanowiłam ją podarować
- maska Kallos Botox 1000 ml
- maska Kallos Omega 1000 ml
- paletka Makeup Revolution Death by Chocolate
- perfumy Avon Femme 30 ml
- paletka Makeup Revolution Iconic zestaw 3 w 1 Smoulder
- puder prasowany Catrice All Matt numerek 010 Transparent
- kilka próbek


Myślę, że nagrody są atrakcyjne i zgłosicie się do rozdania. Aby wziąć w nim udział należy obowiązkowo:
- obserwować mojego bloga poprzez panel "Obserwatorzy" (na pasku bocznym)
- polubić mój fanpage na Facebooku - KLIK 
- zgłosić się w komentarzu pod tym postem według wzoru podanego poniżej

Spełnienie podstawowych kryteriów daje zatem 1 los. Aby otrzymać dodatkowe losy można:
- dodać baner na blogu na pasku bocznym +2 losy
- dodać mnie do swojego Blogrolla +2 losy
- obserwować mnie na Instagramie - KLIK +1 los
- udostępnić informację o konkursie na swoim Facebooku (ważne to wybrać ustawienia publiczne, żebym mogła to zobaczyć) +2 losy
- udostępnić informację o konkursie na Google+ (pamiętajcie o ustawieniach publicznych) +1 los
- być osobą aktywną na moim blogu +1 los

W sumie można zdobyć 10 losów, więc całkiem sporo. Aby się zgłosić należy dodać  taki komentarz pod tym postem według wzoru:



1. Obserwuję bloga jako:
2. Lubię na FB jako (imię i 2 pierwsze litery nazwiska):
3. Baner na blogu: TAK(link) /NIE
4. Dodanie do Blogrolla: TAK(link) /NIE
5. Obserwuję na Instagramie jako: TAK(nazwa)/NIE
6. Udostępniłam informację o rozdaniu na FB: TAK(link) /NIE
7. Udostępniłam informację o rozdaniu na Google+: TAK(link) /NIE
8. Aktywna na blogu (ocenię sama po rozdaniu): TAK/NIE
9. E-mail: 

BANER

UWAGA! Jeśli po zakończeniu rozdania nagle obserwatorzy zaczną uciekać, trafiają na czarną listę co oznacza, że nie będą mogli brać udziału w kolejnych konkursach. Zależy mi na szczerych i lojalnych obserwatorach, a nie cwaniaczkach liczących tylko na łut szczęścia na nieznanym blogu.

REGULAMIN
1. Sponsorem nagrody jestem ja - autorka bloga www.wlosy-of-tyska.blogspot.com
2. Nagrody są nowe i nieużywane.
3. Zgłoszenia będą przyjmowane od 26 czerwca do 26 lipca do godziny 23:59 czasu polskiego.
4. W rozdaniu może wziąć udział każdy kto spełni obowiązkowe kryteria, czyli polubienie na Facebooku oraz obserwowanie mojego bloga.
5. Każdy zgłasza się do konkursu poprzez zgłoszenie w komentarzu pod tym postem według podanego wzoru.
6. Uczestnik nie ponosi żadnych kosztów za przesyłkę.
7. W rozdaniu wygrywa tylko jedna osoba w wyniku losowania.
8. Wyniki ogłoszę w ciągu 7 dni od daty zakończenia rozdania.
9. Zwycięzca ma 3 dni na zgłoszenie się do mnie na meila: wlosy.of.tyska.blogspot@gmail.com i podanie danych do wysyłki. Jeżeli nie uczyni tego w określonym terminie nagroda przepada, a ja losuję kolejnego zwycięzcę.
10. Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski do 7 dni od daty otrzymania danych do wysyłki.
11. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
12. W szczególnych przypadkach zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu.

Życzę wszystkim powodzenia i miłej zabawy :)
Pozdrawiam,
Patrycja

Co w kosmetykach siedzi? | Analiza składu: maski Kallos cz. 2

• środa, 24 czerwca 2015 25 komentarzy:

Dzisiaj postanowiłam przetłumaczyć dla Was znowu maski firmy Kallos, ale raczej te starsze wersje w bardziej tradycyjnych opakowaniach. Jak pewnie same zobaczycie składy w niektórych maskach nie są zbyt ciekawe, a w bodajże 3 są dosłownie identyczne. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam do czytania :)


Niedziela dla włosów (32): 2 maseczki i PEH

• poniedziałek, 22 czerwca 2015 25 komentarzy:
Dzisiaj przyszła akcja reanimacja moich włosów po weekendowej imprezie. Postanowiłam, że trzeba postawić na pełną pielęgnację PEH, czyli proteinowo-emolientowo-humektantową. Generalnie staram się uzupełniać na bieżąco wszelkie braki, ale głównie używam jednak olei i nawilżaczy, a z proteinami lubię się co jakieś 2-3 tygodnie. Niedzielę zaczęłam wczoraj od nałożenia oleju kokosowego na włosy. Największą część skumulowałam jednak na końcówkach w końcu one potrzebują najwięcej. Potem poszłam spać, a rano zupełnie nie wiedziałam co robić dalej. Postanowiłam jednak coś wymyślić i przygotowałam 2 maseczki. Pierwsza przeznaczona na skalp, składała się z 1/3 kostki drożdży, odrobinki gorącej wody i maski Alterra Granat i Aloes.


SZABLON BY: PANNA VEJJS.